Plan amerykański, czyli naturszczyk

Subskrybuj RSS A A A
9 czerwca 2009
Kuba Tatarkiewicz

Tak się składa, że dzisiejszy felieton, choć jak zwykle w sobotę, piszę jednak nie w domu, ale na planie filmowym. Zostałem bowiem zaangażowany przez mego syna jako statysta do jego filmu dyplomowego. Mam zagrać profesora fizyki, który wraz z innymi profesorami-statystami słucha prezentacji referatu doktorskiego. No cóż, sam kiedyś miałem przyjemność brać udział w takiej akcji na serio, więc zadanie aktorskie chyba nie przerasta moich możliwości.

Na planie filmowym, co wiedzą wszyscy, którzy kiedykolwiek byli zamieszani w produkcję, głównie się czeka. Na przygotowanie torów, po których będzie poruszał się wózek z kamerą, na ustawienie świateł, na uwagi reżysera, na kolejne duble. Scena, która na ekranie trwa niecałą minutę, bywa filmowana i przez cały dzień. To dlatego filmy są takie drogie. Przykładowo, tzw. short, czyli 20-to minutówka, w której biorę udział, będzie kosztowała około 100 tysięcy PLN, przy czym gaże aktorskie są w tym budżecie znikomą pozycją. Wg SAG, czyli związku zawodowego aktorów, minimalna gaża dzienna wynosi $100. Większość nieznanych aktorów godzi się grać za tyle, bo jako kelnerzy nie zarabiają wiele więcej na napiwkach. Główne koszty filmu są technologiczne, przede wszystkim w dziedzinie komputerów. Począwszy od pisania scenariusza i planowania produkcji, które robi się za pomocą specjalnego oprogramowania, poprzez kamerę, która jest wysoce wyspecjalizowanym komputerem do szybkiego przetwarzania obrazu, przez cyfrowe nagrywanie dźwięku, aż do końcowego montażu i wykonania filmu-matki, który oczywiście także robiony jest cyfrowo. Zresztą, projekcja filmów również coraz częściej odbywa się cyfrowo. Nie wspominam DVD, bo jako cyfrowe nośniki są one powoli wypierane przez internet. Można powiedzieć, że film oderwał się od filmu, czyli od taśmy. Cyfrowo.

Z punktu widzenia zarządzającego projektami informatycznymi, robienie filmu to ciągłe zbieranie danych. W olbrzymich ilościach. Jedna sekunda obrazu nagrywanego w tzw. 4k (cztery tysiące linii obrazu, co odpowiada typowej rozdzielczości taśmy filmowej) zajmuje około 25 MB. Do tego trzeba dodać obowiązkową kopię bezpieczeństwa. Łatwo zauważyć, że krótki filmik zajmie około 3 TB. Na szczęście pojemność dysków rośnie lawinowo - na potrzeby filmu syna zakupiliśmy dyski o nominalnej pojemności 2 TB w cenie $230 za sztukę. Wyposażone w FireWire 800, pozwalają skopiować dzienny urobek w postaci ponad 100 GB zdjęć w czasie kilkudziesięciu minut. Tak więc, już na planie można robić kopie zapasowe ujęć, wykorzystując zwykły laptop. Gorzej jest z montowaniem obrazu. Żaden zwyczajny komputer nie pozwala na oglądanie zdjęć tak jak zostały one nagrane przez kamerę. Na szczęście producenci kamer cyfrowych wysokiej rozdzielczości pomyśleli i o tym - wraz z tzw. raw picture, kamera nagrywa także podgląd o mniejszej rozdzielczości, coś jak wglądówki fotograficzne. Na nich można pracować w czasie realnym na wspomnianym powyżej laptopie. W efekcie reżyser jest w stanie zrobić przegląd nagranego materiału przed opuszczeniem planu, gdy aktorzy oraz dekoracje są jeszcze dostępne dla ewentualnych powtórek.

Jedno nie zmieniło się w produkcji filmowej. W dalszym ciągu jest to zadanie grupowe, w którym rola każdego trybiku jest ważna. Także statysty, takiego jak ja. Choć eksperymentuje się już z aktorami cyfrowymi, to żywy człowiek jest ciągle bardziej realistyczny. Przepraszam, ale muszę już kończyć i udać się do charakteryzacji. Podobno moja skóra świeci się zbytnio w świetle jupiterów. Tego, niestety, nie da się poprawić cyfrowo. Wystarczy wacik oraz trochę pudru. Jak najbardziej analogowe.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88