Atrapa antywirusa
Cyberprzestępcy zarabiają w bardzo różny sposób, od oszustw związanych z kartami płatniczymi, po dostarczanie fałszywych programów, także antywirusowych.
Czasami przekierowanie odbywa się także po kliknięciu przycisku "X", który zazwyczaj służy do zamykania okna lub reklamy. Niektóre programy, takie jak SpyAxe, automatycznie pobierają wersję próbną, instalując ją bez ingerencji użytkownika. Ten proces, zwany instalacją drive-by, sprawnie zaraża komputery z Windows, jeśli tylko użytkownik posiada stosowne uprawnienia. Ze względu na tradycyjną konfigurację Windows z użyciem konta administratora, automatyczna instalacja powiedzie się w większości komputerów z Windows XP, w systemie Windows Vista i Windows 7 beta wystarczy jedynie jedno potwierdzenie użycia podwyższonych uprawnień.
Po instalacji fałszywego antywirusa, złośliwy kod zostaje pobrany, zainstalowany i zintegrowany z systemem. Usunięcie niektórych z tych programów jest bardzo trudne. Stosują one bowiem różne tricki, aby nakłonić użytkownika do zakupu "pełnej" lub "zarejestrowanej" wersji. Najczęściej stosują fałszywe alarmy, pobierane rzeczywiste złośliwe oprogramowanie i blokowanie niektórych elementów systemu operacyjnego. Programy te nie zawsze modyfikują typowe miejsca Rejestru związane z polisami GPO, częściej dokonują zmian w bibliotekach Windows. Przy tym usuwają punkty przywracania w Windows, uniemożliwiając łatwe odtworzenie stanu sprzed infekcji.
Nie wszystko złoto co się świeci
Niektóre z tych programów posiadają realistyczny interfejs użytkownika, wzorujący się na oryginalnych programach. W ten sposób naśladowane są pakiety firm Symantec, McAfee czy Trend Micro albo prawdziwe narzędzia, takie jak Spybot S&D. Podszywanie idzie znacznie dalej, niektóre z tych programów potrafią przedstawić się starszym konsolom zarządzania jako pełnoprawne oprogramowanie, chociaż nieaktualne. Nowoczesne konsole, które uwierzytelniają klienta przy pomocy certyfikatów z podpisem cyfrowym, są odporne na ten atak.
Oceń artykuł
Komentarze (1)
No i jak sie wokół Windowsa maszyna biznesowa kręci. Aby przypadkiem nie kupić pseudo-antywirusa, musimy kupić wykrywacz pseudo-antywirusów. A w firmach wpakować kupe kasy w korporacyjne oprogramowanie zabezpieczające.
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






