Twarde kontra miękkie
Mimo ogromnej wiedzy, którą posiadają prowadzący szkolenia techniczne specjaliści, nie potrafią jej właściwie przekazać. Powinni się tego uczyć od trenerów szkoleń miękkich.
Dlaczego, kiedy myślimy o trenerze umiejętności miękkich, przed oczami staje nam młody, elegancki człowiek w nienagannie skrojonym garniturze? Widzimy specjalistę potrafiącego przez pełne 8 godzin treningu utrzymać uwagę szkolących się dowcipnymi spostrzeżeniami, dygresjami, mową ciała. Kogo natomiast widzimy, kiedy zastanawiamy się nad szkoleniami technicznymi? Dlaczego w głowie świta nam obraz czterdziestoparoletniego, lekko otyłego faceta w koszuli w kratę i pogniecionej marynarce? Dlaczego człowiek ten, choć wiedzę ma ogromną, nie potrafi jej przekazać i do tego strasznie nudzi? Skąd się biorą te nasze wyobrażenia? Prawdopodobnie stąd, że tak właśnie jest w rzeczywistości.
Konkurujemy?
Na rynku szkoleń miękkie królują nad twardymi. Firm szkoleniowych z tego obszaru jest więcej, a i oferta jest bogatsza. Zdrowa konkurencja napędza tutaj rozwój i kształtuje ceny. Inaczej ma się rzecz ze szkoleniami twardymi, które, niestety, stają się niszą rynkową. Nie tylko odczuwa się brak konkurencji, ale również w niektórych miejscach widoczny jest monopol.
Przykładowo, sprowadza się do Polski uznany na zachodnim rynku certyfikat i prawa do niego przyznaje się wyłączne jednej firmie lub stowarzyszeniu. Efekt jest mizerny dla wszystkich, za wyjątkiem monopolisty. Jakość szkoleń woła o pomstę do nieba. Trenerzy się nie starają, bo klient i tak nie ma wyboru. Interes się kręci. Szkolący się wychodzą z treningów z niesmakiem i poczuciem otrzymania niepełnowartościowego towaru w nieadekwatnej cenie.
Reklama dźwignią handlu
Firmy prowadzące szkolenia twarde nie potrafią profesjonalnie sprzedać swoich usług. Rzadko kiedy posiadają dedykowanych tematowi sprzedawców, rzadko też sięgają po reklamę. (Aż chce się powiedzieć: może warto pójść na szkolenie miękkie ze sprzedaży?) Ich podstawowa forma promocji, to strona internetowa. Niby słusznie, bo przecież technicy korzystają namiętnie z Internetu. Ale czy jesteśmy w stanie przebić się przez szum informacyjny i dotrzeć do potencjalnego klienta z odpowiednim komunikatem?
Oceń artykuł
Komentarze (2)
Bardzo dziękuje za komentarz. Moje doświadczenie są inne, ale wywodzą się troszeczkę z innej dyscypliny niż Pana. Na wielu szkoleniach byłem i wiele szkoleń przeprowadziłem. Jedna rzecz to to, że nigdy nie udało mi się trafić na profesjonalnego trenera szkoleń twardych. Z łezką w oku wspominam swojego pierwszego trenera z języka C++, który kiedy nie mógł znaleźć odpowiedniego słowa w języku angielskim zastępował je niemieckim, tak że nie byliśmy go w stanie zrozumieć : ) Gorąco pozdrawiam. Może kiedyś będzie okazja spotkać się na jakimś szkoleniu.
Hm... moje i większości moich znajomych skojarzenia typu szkolenia z trenerem są całkowicie odwrotne: szkolenia techniczne – młody (powiedzmy maks. 30 letni), niedoświadczony trener (niemniej specjalista w zagadnieniu które prowadzi), zaś tzw „miękkie” szkolenia – w średnim wieku lub starszy trener z dużym doświadczeniem np. w zarządzaniu, pracy z zespołem itp… I jest to nawet logiczne, ponieważ technologie szybko przemijają, po kilku latach specjalista od konkretnych rozwiązań spotyka się z tym, że jego specjalizacja znika z rynku i zastępują ją inne technologie i pojawiają się inni młodzi trenerzy. Ludzie się tak szybko nie zmieniają na całe szczęście. Tak więc mam wrażenie, że autor zbudował cały artykuł na jednorazowych, własnych doświadczeniach które próbuje zaprezentować jako regułę… Proszę o dowód! Statystyki wieku w zależności od typu i tematu prowadzenia szkoleń a nie wyssane z palca wyobrażenia. Po drugie – szkolenia technologiczne wymagają naprawdę drogiego sprzętu - tutaj mówi się o kwotach nie kilkudziesięciu ale kilkuset tysięcy złotych za stanowisko – wyposażenie sali np. w sprzęt światłowodowy, macierze, komputery produkcji Sun Microsystems czy IBM (nie mówię o pecetach) + obsługa tego wszystkiego… nic dziwnego, że koszt technicznego szkolenia 5 dniowego wynosi zwykle 3500$ za osobę… i zwraca się to tylko przy odpowiedniej liczbie osób… do szkoleń miękkich właściwie wystarczy sala, rzutnik… koszt? Kilkaset złotych za dzień… no niech będzie, że 1000… A co do zbierania potrzeb szkoleniowych, ich analizy, przygotowania szkolenia i późniejszej ewaluacji krótko i długoterminowej przy szkoleniach technicznych… być może autor szkolenia nigdy na takim szkoleniu nie był… Więc proszę nie ironizować zdaniem „Czy któryś z trenerów szkoleń twardych próbował zrobić analizę poszkoleniową?” Jeżeli raz byłeś na takim szkoleniu to albo źle trafiłeś albo byłeś na tzw. szkoleniach certyfikowanych, w których program jest ustalony, co do minuty odgórnie przez wielkie koncerny hen za oceanem… Trener właściwie nie ma możliwości dostosować się do słuchaczy, musi realizować program slajd po slajdzie i wykonywać opracowane krok po kroku ćwiczenia. Moja perspektywa jest kilkunastoletnia, jako trener zarówno technologiczny jak i nietechnologiczny – ilości godzin na sali idą już w tysiące, więc z tej perspektywy artykuł wydał mi się ostro naciągany i oparty na wyimaginowanych założeniach. Pełny nieudowodnionych stwierdzeń przedstawianych jako pewniki, niepotrzebnych ironii i manipulacji. Niemniej pozdrawiam gorąco autora.
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






