IPv6: niechciane dziecko
Wiadomo że używany od lat 70. XX wieku IPv4 czas zastąpić nowszym, bardziej elastycznym, uniwersalnym rozwiązaniem. Jednak kilkanaście lat pracy nad IPv6 wydaje się ciągle nie wystarczyć, aby wszystkich przekonać do zmiany.
Nieufna inercja
Od wczesnych lat 90. XX wieku opracowano setki dokumentów standaryzacyjnych RFC dla IPv6, dotyczących poszerzenia przestrzeni adresowej, etykiet, nagłówków, mechanizmów bezpieczeństwa, uwierzytelniania i prywatności. Powstało na ten temat kilkadziesiąt książek. W ramach funduszy europejskich sfinansowano projekty na prawie 90 mln euro i planuje się sporo następnych badań i prac studialnych. W niektórych rozwiązaniach sieciowych IPv6 już wdrożono w Europie, Stanach Zjednoczonych i Azji.
&9679; Protokół IPv6 wkracza do internetu wolniej niż przewidywano
&9679; KE przymusi do IPv6
&9679; Trabant i IPv6
&9679; Za trzy lata zabraknie adresów IP
Poszerzenie bazy adresowej o wiele rzędów wielkości, to stworzenie przestrzeni dla tysięcy nowych aplikacji w systemach, w których do sieci będzie można podłączać wszystko, nawet rzeczy, od których inteligencji sieciowej nie oczekujemy, ale które teoretycznie mogłyby dzięki temu lepiej działać. Zmiana architektury sieci IP, choćby miała oznaczać jej teoretyczne uproszczenie, to jednak spore koszty, które operatorzy sieci, dostawcy urządzeń, aplikacji i treści będą musieli ponieść w stosunkowo krótkim czasie. Większości hipotetycznych aplikacji sieciowych, które by to sfinansowały jeszcze nie ma, bo ich powstanie warunkuje ekonomia skali. Oszacowanie korzyści biznesowych nie jest wcale proste, a trudno jednoznacznie wskazać interes publiczny, jak to np. jest w przypadku sieci szerokopasmowych w regionach uznanych za inwestycyjnie nieopłacalne.
Nie bez znaczenia są też podnoszone wciąż kwestie techniczne. Nie wydaje się np., aby można było przewidzieć wszystkie skutki związane z bezpieczeństwem, chociaż zwolennicy IPv6 mówią, że właśnie przedłużenie przestrzeni adresowej daje możliwość wprowadzenia dodatkowych mechanizmów kryptograficznych, a także mechanizmów ułatwiających mobilność. Można już dziś powiedzieć, że dla systemów mobilnego dostępu do Internetu cechy IPv6 są pożądane. Ale bardziej złożona przestrzeń IP to również nowe zagrożenia i trudne do przewidzenia czynniki ryzyka. Właśnie potencjalne zagrożenia wydają się najbardziej ważkim argumentem nieprzekonanych. Choćby wiedza o prawach fizyki statystycznej powinna skłaniać do większej dozy pokory wizjonerów totalnego uporządkowania wielowymiarowej przestrzeni informacyjnej. Ci, którzy zachowują ostrożność, robią to dlatego, że nie są pewni inwestycji bądź uważają, że protokół nowej generacji jest niedostatecznie dopracowany, niedojrzały, aby go puścić na głęboką wodę.
Systemy Ipv4 i Ipv6 będą prawdopodobnie współegzystować przez kilka lat. Na rynku pojawiają się stopniowo urządzenia, systemy operacyjne i oprogramowanie przystosowane do IPv6. Sieci będzie wokół więcej, i więcej, oby nam się żyło z tego powodu lepiej.
Oceń artykuł
Komentarze (0)
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






