Stolica, Pałac i ankiety

Subskrybuj RSS A A A
4 sierpnia 2003
Bogdan Pilawski

Za każdym pobytem w Warszawie stwierdzam rzecz zadziwiającą: jak bardzo można się zmieniać, w rzeczywistości nie zmieniając się wcale. Chodzi mi o Pałac Kultury i Nauki, który, stopniowo, ale konsekwentnie, wyrasta na najładniejszy budynek w centrum stolicy. Proces ten przyspieszyło jeszcze wznoszenie, w miejscu gdzie kiedyś był klub jazzowy ''Akwarium'', monumentalnego wieżowca-pomnika człowieka z protezą zamiast nogi i płetwą na głowie.Do centrum Warszawy wrócimy jednak za chwilę, a w tym czasie zajmiemy się ankietami.

Za każdym pobytem w Warszawie stwierdzam rzecz zadziwiającą: jak bardzo można się zmieniać, w rzeczywistości nie zmieniając się wcale. Chodzi mi o Pałac Kultury i Nauki, który, stopniowo, ale konsekwentnie, wyrasta na najładniejszy budynek w centrum stolicy. Proces ten przyspieszyło jeszcze wznoszenie, w miejscu gdzie kiedyś był klub jazzowy ''Akwarium'', monumentalnego wieżowca-pomnika człowieka z protezą zamiast nogi i płetwą na głowie.Do centrum Warszawy wrócimy jednak za chwilę, a w tym czasie zajmiemy się ankietami.

Takimi, jak na przykład te, które kilka razy w roku trafiają do nas pocztą, a w których pyta nas się o wszystko, łącznie z zarobkami i personaliami, i które - przynajmniej w moim przypadku - od razu trafiają do wora na makulaturę. Tak przy okazji: w różnych miejscach publicznych uchodzę jakoś uwagi mijanych czasem ankieterów, bezbłędnie natomiast, jako kandydata na ofiarę, wyłapują mnie z tłumu ci wszyscy, którym zabrakło złotówki na bilet do domu czy pięćdziesięciu groszy na chleb.

Zatrzymałem się niedawno, i to tylko na pięć godzin (od północy do piątej rano), w pewnym hotelu na południu Polski. Pani z recepcji wręczyła mi tam do wypełnienia dość obszerną i z założenia anonimową ankietę, w której miałem ocenić, czy mi się podobało, a jeżeli nie - to napisać dlaczego.

Chociaż generalnie nie było najgorzej, wskazałem w ankiecie kilka drobiazgów, które łatwo usprawnić. Bo to jest tak - w pokoju może być nawet sterylnie czysto, ale jeden np. włos pozostawiony na umywalce czy na dnie szuflady, potrafi zepsuć całe dobre wrażenie. W ankiecie nie było, co prawda, pytania o numer pokoju czy inne dane pozwalające zidentyfikować wypełniającego, ale gdy, przy wyjeździe, zwróciłem wypełnioną ankietę w recepcji, pani coś na niej zapisała. Domniemywam, że - sięgając po żargon informatyczny - utworzyła w tym momencie relację między moją tożsamością a treścią mojej odpowiedzi, posługując się numerem zajmowanego przeze mnie pokoju. I w tej samej chwili moja ankieta przestała - wbrew zapewnieniom - być anonimowa.

Wróćmy jednak do stolicy, też do hotelu, skąd jak na dłoni widać piękniejący nam z każdym nowym wieżowcem Pałac. Tam także dostałem ankietę, jeszcze bardziej szczegółową w pytaniach, którą starannie wypełniłem, pozytywnie zresztą, bo generalnie było nawet lepiej, niż np. w kilkakrotnie droższych hotelach w innych europejskich stolicach. Ale... Otóż, gdy dotarłem już do końca ankiety, anonimowej (ale z numerem pokoju), poruszyła mnie klauzula o tym, że zgadzam się na przetwarzanie i przekazywanie mych danych w celach marketingowych. Klauzulę tę nie tylko przekreśliłem, ale jeszcze dopisałem słownie, że na żadne przekazywanie się nie zgadzam. Owszem, zależy mi, by hotel, w którym od czasu do czasu się zatrzymuję, działał sprawniej, ale nie zgadzam się na tego rodzaju manipulację.

Załóżmy bowiem, iż niczego nie skreśliłem i nie dopisałem zastrzeżenia, czyli - w rozumieniu hotelu - zgodziłem się na przetwarzanie i udostępnianie swoich danych. Jeżeli jednak ankieta jest z założenia anonimowa, to co takiego, wymagającego zgody, hotel chce udostępniać i komu? Wiek, płeć, kolor i kształt walizy gościa, bez związku z konkretną osobą, nie są danymi osobowymi i hotel może z nimi robić co chce. Umieszczając wspomnianą podstępną klauzulę o zgodzie, może jednak próbować później, bez wiedzy gościa, powiązać odpowiedź z osobą i udostępnić komuś jej dane, niekoniecznie bezinteresownie. Próba taka, mimo wszystko, będzie bezprawiem, gdyż pod zgodą i tak nie ma podpisu. To jednak nie oznacza, że bezprawie nie ma miejsca i może wkrótce do domu trafi jedna ankieta więcej, a mnie zdziwi, skąd oni mieli mój adres?

Oceń artykuł

średnio: 1 liczba ocen: 1

Komentarze (0)

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88