Pochwała kontynuacji
Czy naprawdę wielkie projekty teleinformatyczne nie miały większego wpływu na proces modernizacji III RP?
W zasadzie wszystko jest do bani. Żaden centralny system informatyczny nie działa jak należy. Są wprawdzie wyjątki, czyli system Schengen, IACS i PESEL, ale - jak wiadomo - te potwierdzają tylko regułę. Informatyzacja III RP leży. Taki obraz wyłania się z artykułu napisanego przez Andrzeja Gontarza i Sławomira Kosielińskiego, zamieszczonego w 13 numerze Computerworld. I chociaż Autorzy nie formułują tego wprost, to wnioski nasuwają się same. W zasadzie należałoby posprzątać cały ten bałagan i zacząć wszystko od początku.
&9679; Infrastruktura antykryzysowa
&9679; Na zdrowych zasadach
● Szerokopasmowa dostępność
Jak długo miarą sukcesu wdrożenia będzie dotrzymanie nierealistycznych założeń, tak długo odnotowywać będziemy same klęski, nie dostrzegając, że coś jednak działa, i to czasami całkiem nieźle. Doświadcza tego każdy obywatel jako podatnik w systemie POLTAX czy kierowca w systemie CEPiK. Systemy działają, bo - na szczęście - ich wdrożenia nie załamują się po medialnym odtrąbieniu klęski. Ważne dla ich dalszych losów jest jednak to, czy w pierwszym podejściu udało się je w ogóle uruchomić. Bez znaczenia jest zakres osiągniętej funkcjonalności, wydajność, łatwość obsługi czy też ilość błędów koncepcyjnych i programowych. Jeżeli system ruszył, to pomimo wszystkich niedoskonałości i niedoróbek darowane jest mu drugie życie. Ma szansę na to, że jego wdrożenie zacznie się od początku - tym razem już bez presji terminów nierealnego harmonogramu, za to z presją, którą na twórców systemu wywiera armia niezadowolonych użytkowników. To wyjątkowo konstruktywna siła, bezlitośnie weryfikująca teoretyczne założenia. Właściwie skanalizowana potrafi z największego gniota zrobić perłę. Potrzeba tylko czasu, cierpliwości i dodatkowych pieniędzy. Jeżeli tych nie braknie i nie braknie cierpliwości politycznym sponsorom, system "czyści" się niejako samoistnie.
Zawsze takie wdrożenie kosztuje więcej niż pierwotnie zakładano, trwa o wiele dłużej, a często nie kończy się nigdy. I nie ma w tym bynajmniej nic bulwersującego, gdyż dużych i skomplikowanych systemów nie wymienia się często. Z reguły żyją długo, co oznacza, że mechanizmy ich dopasowania do zmieniającego się otoczenia (często postrzegane jako niekończące się wdrożenie) muszą być elementem normalnej eksploatacji.
Oceń artykuł
Komentarze (1)
Nie zgadzam się z wnioskiem, że bilans 20-lecia jest ogólnie pozytywny. Przez 10 lat administracji publicznej nie udało się stworzyć namiastki dwustronnej komunikacji urzędu z obywatelem by była powszechnie dostępna i normalnie działała (dlatego skreślam większość ESP i e-PUAP). Nie udało się uruchomić elektronicznej publikacji aktów prawnych i normatywnych. Szczytem marzeń jest obecnie wysłanie elektronicznego wniosku do ZUS, który następnie przysyła pocztą papierowy kwitek, który można w tej formie odnieść do kolejnego urzędu itd. Od 1994 do 2008 roku trwało coroczne "uruchamianie" Rejestru Usług Medycznych, które polegało głownie na wydawaniu pieniędzy na różnej maści konsultantów i doradców. Ale gdzie - po 15 latach - jest sam system? Proszę zapoznać się z niedawno opublikowanym raportem NIK na temat wdrożenia e-PUAP i STAP, będącym głównie zapisem niekompetencji i bezsensu. Jeśli porównać efekty do ogółu wydanych środków to mamy do czynienia nie tyle z porażką informatyzacji, co z - delikatnie rzecz ujmując - drastycznym marnotrawstwem środków publicznych.
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






