Minister na marginesie

Subskrybuj RSS A A A
21 lipca 2003
Przemysław Gamdzyk, Sławomir Kosieliński

Krzysztof Heller, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, w pierwszej połowie lipca podał się do dymisji.

Krzysztof Heller, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, w pierwszej połowie lipca podał się do dymisji.

Ktokolwiek zostanie następcą Krzysztofa Hellera, podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury odpowiedzialnego za łączność, musi zdawać sobie sprawę, że od jego decyzji zależą dwie kluczowe dla rynku telekomunikacyjnego kwestie: oddłużenie operatorów telekomunikacyjnych i dostosowanie polskiego Prawa telekomunikacyjnego do nowych unijnych dyrektyw. W pierwszym przypadku rząd może się spodziewać procesów sądowych, bo po raz kolejny nie dotrzymał terminu podjęcia decyzji oddłużeniowej (ostatnio mówiono o końcu czerwca 2003 r.). W drugim, jeśli 1 maja 2004 r., czyli w dniu wejścia Polski do Unii Europejskiej, nie będziemy mieli nowej ustawy, za brak zgodności z unijnym prawem zapłacimy karę.

Minister z księżyca

Krzysztof HellerKrzysztof HellerKrzysztof Heller, z którym branża wiązała duże nadzieje i traktowała jako wiarygodnego partnera, w pierwszej połowie lipca podał się do dymisji. Wyszło wtedy na jaw, że prokuratura i ABW badają jego związek z aferą prania brudnych pieniędzy w wydawnictwie archidiecezji gdańskiej Stella Maris. "Czuję się niewinny" - powiedział Gazecie Wyborczej Krzysztof Heller. Uznał, że wyjaśnienia długo by trwały, zaś sprawa niechybnie zostałaby wykorzystana do ataku na rząd.

Na tle innych decydentów, którymi interesują się organy ścigania, minister Heller zachował się nietypowo lub - jak kto woli - uczciwie. Jednak większość obserwatorów rynku uważa, że gdańska sprawa była tylko pretekstem - o przypuszczalnej dymisji Krzysztofa Hellera mówiło się już bowiem od kilku miesięcy. Nie jest politykiem, lecz fachowcem, przez całą swoją karierę związanym z branżą telekomunikacyjną. Jego pozycja w rządzie, nigdy mocna, stopniowo słabła. Choć wszystko wskazywało na to, że jest to właściwy człowiek na właściwym miejscu, to jednak oparcie, jakim dla Krzysztofa Hellera powinna być branża telekomunikacyjna, okazało się bardzo słabe. Zabrakło zapotrzebowania na długofalową i skuteczną politykę regulacyjną. W tym kontekście tym bardziej poruszająca jest lista potencjalnych następców ministra Hellera, na której znalazły się osoby przypadkowe, o telekomunikacji niewiele wiedzące. Sam Heller, choć starał się być bardzo aktywny, często występując publicznie i pozostając niezwykle otwarty dla mediów, realnie zdziałać mógł niewiele. Branży ostatecznie "podpadł", gdy na początku br. firmował budzące kontrowersje rozporządzenie inwigilacyjne, tak naprawdę w zasadniczej mierze przygotowane przez pracowników MON. Jego realizacja byłaby dla operatorów bardzo kosztowna (choć niedawno Ministerstwo Infrastruktury opublikowało dodatkową interpretację rozporządzenia łagodzącą jego pierwotną wymowę, to zostało ono zaskarżone przez Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych do Trybunału Konstytucyjnego).

Rzeczywiste problemy

Wicepremier Marek Pol zapowiedział już, że poczeka z decyzją o konwersji opłat na propozycje nowego wiceministra odpowiedzialnego za sprawy telekomunikacyjne. W konsekwencji operatorzy telekomunikacyjni, głównie Telefonia Dialog, Netia i El-Net, którzy w swoich planach inwestycyjnych przewidzieli już 430 mln euro zobowiązań koncesyjnych na inwestycje, obligacje lub akcje operatorów (chętnym jest Skarb Państwa), mogą się srodze zawieść.

Stosowną ustawę Sejm przyjął pod koniec ub.r., tyle że do tej pory Ministerstwo Infrastruktury zwlekało z wydaniem decyzji o konwersji opłat. Tadeusz Kostka, prezes Telefonii Dialog, zagroził niedawno, że jeśli ta decyzja nie zostanie rychło podjęta, skieruje sprawę na drogę sądową.

Jak podała agencja informacyjna ISB, ministerstwo zdecydowało o wniesieniu sprawy dotyczącej tej decyzji pod obrady Rady Ministrów, ponieważ ma pewne wątpliwości prawne. Rząd jednak do tego się nie kwapi, ustawa o konwersji opłat została bowiem wyraźnie przelobbowana. Konwersja miałaby dotyczyć nie tyle nowych inwestycji, ile już tych dokonanych.

Jej efektem miałoby być zatem jedynie poprawienie kondycji finansowej spółek telefonii stacjonarnej, a nie rozwój sieci telekomunikacyjnej w Polsce - co pierwotnie było główną przesłanką przygotowania ustawy konwersyjnej.

W dodatku następni chętni w kolejce do oddłużenia to trzej operatorzy komórkowi - PTK Centertel, Polkomtel i Polska Telefonia Cyfrowa, którzy podnoszą, że przyjęta w ub.r. ustawa ich dyskryminuje. Głównym problemem staje się jednak przygotowanie nowej ustawy - Prawo telekomunikacyjne.

Unia ucieka

Uchwalona niedawno nowelizacja Prawa telekomunikacyjnego nie zapewnia zgodności z aktualnie obowiązującymi dyrektywami unijnymi. Trzeba przygotować ustawę od początku. Tyle że nowemu wiceministrowi co najmniej trzy miesiące zajmie zorientowanie się w tej tematyce, następnych kilka pisanie projektu ustawy i konsultacje międzyresortowe, wreszcie wcale nie jest pewne, czy posłowie potraktują ten projekt priorytetowo. Skutek? 1 maja 2004 r. wejdziemy do UE z nie zharmonizowanym prawem w tej dziedzinie, mimo zobowiązań rządu. Co nas czeka? Kara pieniężna, irytacja Brukseli, podważenie wiarygodności kraju, niemożność udziału w projekcie eTen, z którego pochodzą środki na infrastrukturę telekomunikacyjną.

Odwlecze się chwila rzeczywistej liberalizacji rynku. Być może zresztą o to właśnie chodzi. Zbyt wielu operatorom odpowiada obecna sytuacja, w której rynek telekomunikacyjny daleki jest od przejrzystości i rzeczywistej konkurencji. Nikt nie ma ambicji stworzenia wizji jego rozwoju, tak aby stał się on siłą napędową całej gospodarki. Bardziej liczą się doraźne interesy. Dlatego niepowodzenie misji Krzysztofa Hellera jest porażką całej branży telekomunikacyjnej.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88