Niezdrowa sytuacja w e-Zdrowiu

Subskrybuj RSS A A A
7 kwietnia 2009
Monika Tomkiewicz

Polska kuleje pod względem zakresu i jakości systemów elektronicznego zarządzania opieką zdrowotną. Dlatego instytucje zainteresowane rozwojem tej dziedziny stawiają na działania regionalne i oddolne.

Polski system ochrony zdrowia ma wiele problemów. Jednym z poważniejszych, na który zwróciła uwagę Komisja Europejska, jest bardzo niski poziom rozwoju elektronicznego zarządzania informacją medyczną. Jak podaje opublikowany przez Komisję Europejską w kwietniu 2008 r. raport firmy Empirica, Polska zajmuje 4. od końca miejsce w Europie pod względem zakresu i jakości elektronicznego zarządzania opieką zdrowotną (e-Health). "W Polsce informacje o pacjencie, postępowaniu medycznym, zastosowanych lekach, zabiegach, w bardzo niewielkim stopniu wykorzystywane są do kontynuacji leczenia, lepszej diagnozy, a głównie do celów finansowo-administracyjnych" - mówi Dariusz Woźniak, obecnie prezes zarządu Moonlight Howl, wcześniej odpowiedzialny za projekty z dziedziny eZdrowia w Stowarzyszeniu Miasta w Internecie.

Brakuje wspólnych standardów

Taka sytuacja w znaczący sposób wpływa na zmniejszenie efektywności całego systemu ochrony zdrowia. Elektroniczna dystrybucja informacji medycznej o pacjencie w skali regionu lub kraju pozwoliłaby nie tylko znacząco podnieść jakość i efektywność leczenia oraz zapewnić jego kontynuację, ale również dałaby możliwość lepszego wykorzystania zasobów, zwłaszcza czasu. "Zamiast noszenia niekompletnych, nieuporządkowanych, papierowych kartotek i powielania danych, informację można wymieniać elektronicznie, katalogować, i udostępniać kolejnym lekarzom, wraz z postępami diagnostyki czy leczenia pacjenta. To niższe koszty, wyższa jakość usług medycznych, a także zmiana cywilizacyjna" - podkreśla Anna Siemek-Filus ze Stowarzyszenia Miasta w Internecie.

Dlaczego więc rozwój elektronicznej wymiany danych w Polsce jest na tak niskim poziomie? Co stoi na przeszkodzie jego rozwoju? Przede wszystkim brak ustalonych na poziomie centralnym standardów wymiany danych oraz ram interoperacyjności, wynikające z braku spójnej koncepcji opieki zdrowotnej, od finansowania, przez świadczenie usług, po cały ekosystem. Nie bez znaczenia jest też niski poziom zaawansowania technicznego rozwiązań dedykowanych dla sektora ochrony zdrowia i brak dobrych praktyk, które pokazałyby możliwości techniczne, organizacyjne i prawne dla efektywnej wymiany danych medycznych między placówkami.

Oceń artykuł

średnio: 5 liczba ocen: 1
1  2  3  dalej »

Komentarze (0)

Najnowsze

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Biznes decyduje o inwestycjach w IT

Decyzje dotyczące projektów IT coraz częściej podejmują kierownicy działów biznesowych, bezpośredni beneficjenci wdrożeń. Rolą CIO jest wsparcie merytoryczne realizacji projektu.

Jak powinna wyglądać serwerownia od środka

Przedstawiamy szczegóły zapewnienia bezpieczeństwa serwerowni wewnątrz budynku.

Pierwsza odsłona spotkania innowatorów

Polskim, innowacyjnym firmom technologicznym brakuje platformy współpracy i wymiany doświadczeń. Tę lukę próbuje wypełnić łódzka firma Ericpol.

Blokowanie internetu przeciwko blokowaniu internetu

Atak na serwery rządowe pod pretekstem walki z porozumieniem ACTA to marna strategia walki o otwartość informacyjną. Rząd musi się zastanawiać, jak się zabezpieczyć przed hakerami.

Koniec ery nieograniczonego dostępu do Internetu

Taką zmianę może przynieść nadchodzące 12 miesięcy. Dostawcy usług będą musieli wprowadzać ograniczenia by zapewnić ciągłość usług - wynika z raportu "TMT Predictions 2012" zawierającego przewidywania dla sektora Technologii, Mediów i Telekomunikacji, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte.

Hakerzy uderzą z niezwykłą siłą

Rok 2012 przynosi nowe zagrożenia. Hakerzy oferują ataki na zamówienie, wirusy infekują automatykę przemysłową. Cyberprzestępcy wykorzystują luki w zabezpieczeniach samych urządzeń, a nie programów.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88