Płace a kryzys
W nadchodzących latach nie ma co oczekiwać rewelacji, ale informatycy na pewno nie powinni obawiać się tego, że nagle znajdą się na bruku.
Zapotrzebowanie na informatyków - mowa zarówno o programistach i administratorach, jak i o menedżerach zarządzających zespołami IT - wcale nie zmniejszyło się z dnia na dzień. Nie należy też prognozować gwałtownego spadku. Można w Polsce bowiem mówić o spadku tempa wzrostu rekrutacji, ale nie o zmniejszaniu się rynku pracy dla informatyków.
"Sytuacja tak naprawdę nie zmieniła się znacząco, a jeśli już, to raczej ze wskazaniem na plus. W dużych centrach serwisowych - takich jak te należące do Nokii, Siemensa czy IBM - nadal jest rotacja i nadal zatrudniani są nowi ludzie. Cały czas szukamy ludzi do IT w bankowości i finansach. Tam wcale nie ma zastoju. Cały czas szukamy także osób zajmujących się bezpieczeństwem, bo na bezpieczeństwie nie można oszczędzać i firmy mają tego świadomość. Informatyka cały czas się rozwija i spowolnienie gospodarcze to dobry moment, aby spojrzeć w tył, rozeznać się w posiadanych zasobach i zainwestować w usprawnienia" - mówi Tomasz Niesłuchowski, dyrektor HRK ITC.
Każdy pracodawca zachowuje się nieco inaczej, ale z pewnością stosunkowo najbardziej nerwowo reagują mniejsze firmy. Z natury rzeczy prowadzą one zazwyczaj krótsze, na mniejszą skalę zakrojone projekty. Dla nich ostatni kwartał minionego roku był jeszcze w miarę dobry. Zmniejszone zapotrzebowanie na ich usługi nie było jeszcze tak łatwo dostrzegalne. Teraz jednak okazuje się, że budżety klientów zostały przycięte, a stało się to impulsem do szybkiej redukcji zatrudnienia. Tyle tylko, że małe firmy zatrudniają i tak stosunkowo niewielu pracowników i nie są głównymi graczami rynku pracy.
W nowej sytuacji próbują odnaleźć się niektóre firmy średniej wielkości, które do tej pory przegrywały rywalizację o pracowników z największymi korporacjami, a teraz - w obliczu spadku dynamiki rekrutacji tych ostatnich - próbują przyciągnąć interesujących kandydatów. Większe firmy sceptycznie podchodzą do najbliższych kwartałów i nie liczą na nagły wzrost zamówień. Z tego powodu rekrutują tylko na te stanowiska, których obsadzenie jest absolutną koniecznością. Można powiedzieć, że nie gromadzą zbędnego tłuszczu na organizacji. Choć nie robią również szybkich ruchów.
Zespół nie powstaje z dnia na dzień
Oceń artykuł
Komentarze (2)
"Dlaczego? Bo efektywnie działający zespół IT buduje się latami i wszyscy szefowie działów IT świetnie o tym wiedzą. " - Smiechu warte, nie znam takiego
Przeglądając oferty pracy na podkarpaciu to słabo, znaczny spadek ilości ofert. Większość inżynierów jest zmuszona do wyjazdu do Warszawy lub Krakowa no chyba że są młodzi i wystarcza im praca w lokalnej biedronce ( duża firma na As..).
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






