Informacje leżą na ulicy

Subskrybuj RSS A A A
10 marca 2009
Piotr Rutkowski

Jednym z najważniejszych wątków dyskusji podczas konferencji "Państwo w mikro- i makroskali" było wykorzystywanie informacji przetwarzanych w systemach IT miast.

Współczesne miasta otacza gęstniejąca sieć sensorów: kamery monitorujące bezpieczeństwo, ruch uliczny, sygnalizacja świetlna, czujniki ruchu pojazdów zamontowane w jezdniach, systemy GPS w publicznych środkach transportu, mierniki hałasu, zanieczyszczenia powietrza, tablice informacyjne, czujki alarmowe oraz dziesiątki stacjonarnych i ruchomych systemów łączności wykorzystywanych przez różne służby miejskie, urzędników i mieszkańców. Jednak systemy informacyjne powstawały w miastach z reguły w sposób nieskoordynowany, a ich wykorzystywanie dla dodatkowych nowych celów jest skutecznie powstrzymywane przez bariery organizacyjne, mentalnościowe, czasem prawne.

Polska silosowa

18
pieczątek i podpisów oraz 10 dni wymaga zebranie informacji o relacjach finansowych obywatela-klienta z urzędem.
Andrzej Bojanowski, zastępca prezydenta Miasta Gdańska mówił o tym, jak trudno mu było przyjąć do wiadomości, że - inaczej niż w banku, gdzie przedtem pracował - zebranie informacji o relacjach finansowych obywatela-klienta z urzędem zajmuje w najlepszym razie ok. 10 dni i wymaga 18 pieczątek i podpisów. Polską administrację krępuje resortowość. Informacje gromadzi się w szczelnych silosach, z których można je wydobyć tylko w ramach pionowych relacji hierarchii zarządczych. Piotr Malcharek, dyrektor Wydziału Informatyki Urzędu Miasta Krakowa, mającego bodajże najdłuższe w Polsce doświadczenia z wdrażaniem budżetu zadaniowego, zauważa że w praktyce nadal utrzymuje się tendencja do definiowania zadań przypisanych hierarchicznie do jednego decydenta. Nie rozwiązuje to problemu udostępniania informacji dla innych celów.

Informacje w urzędzie są rozproszone i nie ma mechanizmu prowadzącego do ich integracji. Dysponenci informacji rzadko mogą przewidzieć, do czego mogą być dodatkowo przydatne dane, które gromadzą. Hamuje ich głęboko zakorzenione przekonanie, że trud i koszt zorganizowania zasobu informacyjnego jest czymś w rodzaju prawa posiadania, którego nie powinno się zbyt łatwo dzielić z innymi. Trzeba ewolucyjnie zmienić ten sposób myślenia. Jak zauważył Dominik Batorski z ICM Uniwersytetu Warszawskiego, doskonałym źródłem informacji, czego potrzebują obywatele, mogą być odpowiednio zorganizowane serwisy internetowe urzędu. Można w ten sposób również pozyskiwać informacje, czego oczekują od urzędu mieszkańcy, co jest dla nich ważniejsze. Nawet nietypowe projekty, jak np. udostępniona w Gdańsku publicznie mapa hałasu inspiruje nowe, kreatywne zastosowania, których pierwotnie nie zakładano.

Oceń artykuł

średnio: 3 liczba ocen: 2
1  2  3  dalej »

Komentarze (1)

mq

06-03-2009 13:23

Jak leży na ulicy, to z pewnością nie INFORMACJA. Jest nią tylko to, co ZMNIEJSZA ENTROPIĘ (nieokreśloność, niewiedzę, nieświadomość, ...). Na ulicy zwykle leżą śmieci a to nie jest INFORMACJA. Jeśli chodzi o dane (tak rozumiem licentia poetica) to te nie są informacją. Być mogą, ale muszą być zrozumiałe, potrzebne i przy- datne do działania. Inaczej jest to szum albo (w wolapiku) badziewie czyli śmiecie.

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88