Eter kontra kabel

Subskrybuj RSS A A A
7 lipca 2003
Antoni Bielewicz

Uwolnienie jesienią 2002 r. częstotliwości radiowej 2,4 GHz doprowadziło do powstania, liczonego już w setkach spółek, rynku dostawców bezprzewodowego Internetu. Na razie trafiają na przedmieścia dużych aglomeracji i do małych miasteczek. Jednak w najbliższym czasie bezprzewodowy Internet może doprowadzić do poważnych zmian na rynku dostawców.

Uwolnienie jesienią 2002 r. częstotliwości radiowej 2,4 GHz doprowadziło do powstania, liczonego już w setkach spółek, rynku dostawców bezprzewodowego Internetu. Na razie trafiają na przedmieścia dużych aglomeracji i do małych miasteczek. Jednak w najbliższym czasie bezprzewodowy Internet może doprowadzić do poważnych zmian na rynku dostawców.

Marki, Konin, Sanok, Starachowice i setki innych mniejszych i większych miast zostały w ostatnich miesiącach zasypane ulotkami spółek oferujących dostęp do Internetu za pomocą technologii Wi-Fi. Niewielkie, często czarno-białe skrawki papieru sąsiadują na klatkach schodowych z efektownymi folderami TP, Netii, Aster City czy UPC, kuszącymi ofertą szerokopasmowego Internetu. Nie są bez szans w walce o zainteresowanie potencjalnych klientów. Mając do wyboru ofertę małej firmy typu WISP (Wireless Internet Service Provider) i wielkich dostawców, którzy co prawda reklamują się szeroko w całym kraju, jednak "akurat w tej konkretnej okolicy obecnie nie mają możliwości przyłączenia abonentów", klienci coraz częściej wybierają przysłowiowego "wróbla w garści".

Radio jedyną szansą

Klienci decydują się na wykupienie dostępu do sieci drogą radiową, mimo gorszych parametrów usługi (standardowo zakładającej transmisję z prędkością 64/128 Kb/s) i pewnych niedogodności. Te niedogodności, jak zmienna prędkość transmisji i częste zakłócenia sygnału, wynikają z uwarunkowań technologicznych Wi-Fi i prawnych, które wymuszają wykorzystanie "widzących się" anten, o mocy nie przekraczającej 100 mW, a także swoistej wolnoamerykanki panującej w eterze, zwłaszcza w największych miastach. Brak odgórnych regulacji i koncesji sprawia, że częstotliwość 2,4 GHz z każdym dniem zapycha się coraz bardziej, co oczywiście wpływa na poziom usług.

Abonenci indywidualni wybierają dostęp bezprzewodowy przede wszystkim ze względu na niższą cenę. Koszt zakupu i instalacji zestawu odbiorczego wraz z anteną zamyka się zazwyczaj sumą 400-600 zł. Do tego dochodzi miesięczny abonament nie wyższy niż 100 zł. Często jednak decydują się na Wi-Fi, gdyż tak naprawdę nie mają wyboru. Duża część Polski, w tym m.in. bogate przedmieścia dużych aglomeracji, jest skazana na wdzwanianie się do Internetu, ze wszystkimi konsekwencjami połączeń dial-up. Podobnie jest zresztą na niektórych osiedlach w dużych miastach, których struktura demograficzna jest nieatrakcyjna z marketingowego punktu widzenia "dużych" dostawców Internetu.

Co ciekawe, na zakup bezprzewodowego dostępu do Internetu decyduje się coraz więcej firm. Są to głównie przedsiębiorstwa z sektora MSP, dla których dostęp szerokopasmowy jest nieopłacalny. Do klientów łódzkiej spółki Insite, jednej z setek spółek, które dostarczają Internet za pomocą Wi-Fi, należą m.in. jedna z gazowni, a także kilka małych zakładów przemysłowych i oczyszczalnia ścieków. Czym te, zazwyczaj kilkuosobowe, spółki zjednują sobie klientów? "W większości przypadków o wszystkim decyduje jakość obsługi, która szwankuje w przypadku dużych dostawców. Poświęcamy klientom bardzo dużo, może nawet za dużo czasu. Jako że często trafiamy do abonentów, którzy nigdy wcześniej nie mieli do czynienia z Internetem, podczas instalacji zajmujemy się szkoleniem. Pomagamy w konfiguracji skrzynki pocztowej i odpowiadamy na często podstawowe pytania" - odpowiada Tomasz Tomala, współwłaściciel Insite.

Mimo mniejszego doświadczenia, wygrywają z wielkimi dostawcami pod względem szybkości obsługi i lepszego dostosowania oferty do potrzeb klientów. Jak mówi jeden z dostawców usług internetowych - zarówno drogą radiową, jak i kablową - na prowincji od kilku lat niewiele się zmieniło. "Każdy wniosek o instalację stałego łączą musi swoje odleżeć w biurku, gdzieś u operatora. Tymczasem ja i moi konkurenci w ciągu doby zestawiamy łącze radiowe" - stwierdza. Są bardziej elastyczni, a dzięki zastosowaniu technologii Wi-Fi nie ma dla nich zleceń nieopłacalnych. Oczywiście wszystko w zasięgu ograniczonym do 5-7 km, na co pozwala stosowana obecnie technologia. Każdy kolejny abonent poszerza zasięg terytorialny sieci WLAN (Wireless Local Area Network), a więc daje perspektywy na zdobycie kolejnych klientów.

Z innej półki

To wszystko powoduje, że rośnie liczba klientów rezygnujących z usług kablowych na rzecz bezprzewodowego Internetu. Na razie nie ma żadnych statystyk pozwalających na ocenę skali tego zjawiska. Jednak każdy z operatorów bezprzewodowych spotkał się z co najmniej kilkoma podobnymi przypadkami.

Mimo to większość operatorów kablowych nie postrzega dostawców Internetu w technologii Wi-Fi jako bezpośredniej konkurencji. Traktują bezprzewodowy Internet jako propozycję z innej półki. "Oferta tego typu jest skierowana do zupełnie innego segmentu klientów. Ponieważ wchodzą one na rynki, na których nie ma innej opcji, ich oferta jest w istocie komplementarna do naszej, wręcz pożyteczna. Nietrudno sobie bowiem wyobrazić sytuację, w której klient zaczyna od WLAN, by w miarę wzrostu potrzeb przerzucić się na dostęp szerokopasmowy" - mówi Edyta Kurek, dyrektor ds. Internetu w UPC Telewizja Kablowa. Podobnie myśli Fredrik de Lerigon, dyrektor Tele2, firmy, która oferuje dostęp do Internetu drogą radiową na częstotliwości 3,5 GHz w sieci Air2Net. "Operujemy w największych miastach, gdzie dostarczenie połączenia odpowiedniej jakości z częstotliwością 2,4 GHz jest dość trudne. Jesteśmy więc spokojni o odbiorców naszych usług" - mówi.

Dla dostawców hurtowych, takich jak GTS czy Netia, dostawcy Internetu drogą radiową są w istocie kolejną grupą klientów. "Nie pozostaje nam właściwie nic innego jak życzyć im wszystkiego najlepszego. Im więcej usług sprzedadzą, tym większe łącza kablowe będą musieli wykupić u nas czy innych dostawców" - twierdzi Marcin Sikorski, dyrektor ds. sprzedaży w GTS Polska. Część z nich, np. GTS, sama buduje instalacje testowe, jednak technologię Wi-Fi traktują w kategoriach marketingowych, jako środek do upowszechnienia świadczonych usług.

Wyjątek stanowią małe spółki ISP, dla których technologia Wi-Fi stanowiła najpoważniejsze zagrożenie, ale i szansę, oraz operatorzy telefonii komórkowej. Dziś wiele spółek tego typu poszerza portfolio o usługi dostępu radiowego i ucieka w ten sposób największym konkurentom, takim jak Telekomunikacja Polska. Dla operatorów komórkowych technologie sieci bezprzewodowych stanowią jeszcze jedno uzupełnienie UMTS i GPRS.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0
1  2  dalej »

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88