Kto zdobędzie rynek samorządowy
24 czerwca 2003
Sławomir Kosieliński
Z Krzysztofem Fudałą, prezesem firmy Jason MacKenzie, rozmawia Sławomir Kosieliński.
Z Krzysztofem Fudałą, prezesem firmy Jason MacKenzie, rozmawia Sławomir Kosieliński.
Ile trzeba zainwestować, żeby zaistnieć na rynku oprogramowania?
W Państwa przypadku obserwuję nieustannie poszukiwanie silnego udziałowca. Zdaje się, że nazwa firmy jest pamiątką po jednym z nich. Współudziałowcem firmy był Sylwester Michalak, prezes spółki Demos. Jaki cel temu przyświecał?
Zaskoczył mnie Pan wzmianką o Prokomie. Zawsze postrzegałem Was jako firmę zbliżoną do ComputerLandu.
Owszem, największe wspólne interesy łączą nas z ComputerLandem. Równolegle z ruchami kapitałowymi w firmie podpisaliśmy umowę z CL na wspólny rozwój i dystrybucję Forum - naszego sztandarowego systemu wspomagania pracy samorządu. Prawa i obowiązki dotyczące produktu zostały tak podzielone, że ComputerLand ma zajmować się sprzedażą Forum, w szczególności u dużych klientów, zaś my sprawami technologicznymi i rozwojem. W umowie przewidziano, że jedna ze stron może wykupić prawa do całości.
O ile wiem, w tym roku odkupił Pan udziały od Demosu i ponownie wróciły one do Pana. Co spowodowało Wasze rozstanie? Czyżby nie sprawdziła się koncepcja grupy technologicznej i wdrożeniowej wyspecjalizowanej w systemach informacji przestrzennej i obsłudze rynku samorządowego?
Przede wszystkim kultury organizacyjne Jason MacKenzie i Demos na tyle różnią się od siebie, że nie było między nami zrozumienia, np. co to jest proces produkcji oprogramowania czy też dlaczego nie można zwolnić ekipy programistów, by za chwilę, przy jakimś innym kontrakcie na nowo ją zatrudnić. Z podsumowania naszej działalności wyszło, że razem nie damy rady.
A osobno?
Być może jest to jakiś pomysł. Wbrew pozorom rynek IT się budzi. Wszyscy wielcy, m.in. Microsoft i IBM, zaczęli się interesować rynkiem samorządowym, na który warto skierować swoją aktywność. Zapewne zostało to poparte głębokimi analizami na poziomie korporacyjnym. Zatem trzeba się głęboko zastanowić, jaką przyjąć strategię. Zachowawcza nakazywałaby zredukowanie zatrudnienia w mojej firmie i utrzymywanie się głównie z usług serwisowych na rzecz instytucji, w których wdrożyliśmy oprogramowanie. Pieniędzy z rat za te usługi jest wystarczająco dużo, by Jason MacKenzie mógł dalej egzystować na poziomie przychodów 3-4 mln zł. Jednak nie leży to w mojej naturze, zwłaszcza że jestem pewien jakości Forum. Z nim można zdobyć większość rynku samorządowego, który szacuję na kilkaset milionów złotych rocznie. Przykładowo, Warszawa nie ma jednolitego systemu informatycznego - po procesach reorganizacji nowy system informatyczny będzie wykorzystywany przez ok. czterech tysięcy urzędników samorządowych. Z tego wynika biznes na poziomie kilkudziesięciu milionów złotych. Ten, kto wygra ewentualny przetarg na informatyzację samorządu warszawskiego, zarobi krocie.
Oceń artykuł
średnio: 0 liczba ocen: 0
Komentarze (0)
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






