Tyle hałasu o podpis

Subskrybuj RSS A A A
9 czerwca 2003
Przemysław Gamdzyk

Na razie jedynym rzeczywistym efektem wprowadzenia Ustawy o podpisie elektronicznym w przypadku polskiego rynku IT były niemałe inwestycje związane z budową centrów certyfikacji.

Na razie jedynym rzeczywistym efektem wprowadzenia Ustawy o podpisie elektronicznym w przypadku polskiego rynku IT były niemałe inwestycje związane z budową centrów certyfikacji.

"Potrzeba nam jeszcze co najmniej roku na rozruszanie się rynku usług związanych z funkcjonowaniem podpisu elektronicznego" - twierdzi Kazimierz Ferenc, prezes Centrum Zaufania i Certyfikacji Centrast. To spółka, której powierzono funkcję tzw. roota w systemie podpisu elektronicznego w Polsce. Z jej usług muszą korzystać wszystkie podmioty zainteresowane wystawianiem tzw. kwalifikowanych certyfikatów cyfrowych, potrzebnych do uwierzytelniania tożsamości osób i instytucji posługujących się podpisem elektronicznym. Na razie są to cztery firmy - Krajowa Izba Rozliczeniowa (centrum certyfikacji Szafir), TP Internet (Signet), Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych (Sigillum), Unizeto (Certum). O takie usługi zamierza się również ubiegać eTelbank (PolCert) należący do Telbanku. Innych kandydatów na razie nie widać - wydatki bowiem są niemałe, zysk zaś niepewny.

Wszystkie wymienione firmy musiały dokonać znaczących inwestycji w sprzęt i oprogramowanie, tak by osiągnąć wysoki poziom bezpieczeństwa i stabilności pracy systemów informatycznych wykorzystywanych do uruchomienia tzw. infrastruktury klucza publicznego, który został wprowadzony w przyjętej w 2001 r. Ustawie o podpisie elektronicznym. Określiła ona zasady obsługi systemu tego podpisu, co zresztą odbyło się w atmosferze zaciętej walki lobbingowej, która dotychczas nigdy na tak duża skalę nie zdominowała uchwalania jakiegokolwiek rozwiązania prawnego dotyczącego branży IT. Chodziło tu przede wszystkim o stopień swobody w działalności firm zainteresowanych funkcjonowaniem na rynku usług związanych z podpisem elektronicznym. Ostatecznie okazało się jednak, że wiele do powiedzenia miała tutaj Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (d. UOP). W efekcie poziom bezpieczeństwa systemu podpisu elektronicznego - zdaniem wielu specjalistów - został wywindowany zbyt wysoko (zwłaszcza w kontekście integracji z Unią Europejską, w której dużą wagę przywiązuje się do transgranicznej swobody działalności podmiotów gospodarczych - wystawcy certyfikatów z państw Unii, których nie obowiązuje polska ustawa, będą mogli obsługiwać klientów w Polsce, działając w znacznie korzystniejszych warunkach).

Wśród najważniejszych ustaleń znalazły się zapisy mówiące o konieczności powstania centralnego roota, nad którym pieczę sprawuje Narodowy Bank Polski, zakazie wydawania certyfikatów kwalifikowanych przez banki na potrzeby transakcji, w których owe banki są stroną, a także mocno wyśrubowanych wymogach bezpieczeństwa, jakie muszą spełniać podmioty działające na tym rynku, co ostatecznie oznaczało zwiększenie kosztów ich działalności.

Miliony na zaś

Ustawa weszła w życie w sierpniu ub.r., zaś do tego czasu własne zaplecze sprzętowo-programowe musiały stworzyć wszystkie owe podmioty. Łącznie na ten cel wydatkowano 50-100 mln zł, które zyskali dostawcy serwerów, rozwiązań bezpieczeństwa IT, specjalizowanego oprogramowania, konsultanci i audytorzy (np. Ernst & Young czy Enigma) oraz integratorzy systemów (m.in. Ster-Projekt). Był to znaczący, aczkolwiek jednorazowy wydatek (wystawcy zakładają co najmniej 4-6-letni okres oczekiwania zwrotu z inwestycji).

Root systemu formalnie zaczął działać w grudniu ub.r. Z uwagi jednak na praktycznie zerową liczbę instytucji i firm obsługujących kwalifikowany podpis cyfrowy rynek związanych z tym usług praktycznie nie istnieje. Pierwszą jaskółką do tej pory było towarzystwo ubezpieczeniowe AIG, które umożliwiło korzystanie ze swoich usług poprzez Internet przy posługiwaniu się kwalifikowanym podpisem elektronicznym (można w ten sposób np. zawrzeć umowę ubezpieczenia bez konieczności podpisywania jakichkolwiek dokumentów papierowych). Na razie, czyli w sytuacji, w której znikoma liczba osób posiada stosowne certyfikaty, działania takie należy oczywiście rozpatrywać raczej w kategoriach marketingowych niż biznesowych.

Rynek zacznie funkcjonować wówczas, gdy tych podmiotów będzie znacznie więcej. Teoretycznie istnieją dwa potencjalne motory napędowe: bankowość i administracja. W tym pierwszym przypadku sektor bankowy generalnie jest "obrażony" na przyjęty kształt ustawy i specjalnie nie spieszy się z umożliwieniem korzystania z podpisów elektronicznych. Co więcej, istniejące mechanizmy uwierzytelniania klientów w bankowości elektronicznej wiążą klienta z danym bankiem w przeciwieństwie do uniwersalnego narzędzia do składania podpisu elektronicznego, z którego można korzystać właściwie wszędzie.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0
1  2  dalej »

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88