Uwierz w ducha

Subskrybuj RSS A A A
9 czerwca 2003
Jakub Chabik

Czy wierzą Państwo w duchy? Życie jest formą istnienia białka, tylko w kominie czasem coś załka - tak podsumowywała naszą wiarę-niewiarę Agnieszka Osiecka. Ja w duchy w liczbie mnogiej nie wierzę, ale wierzę w jednego ducha - ducha czasów.

Czy wierzą Państwo w duchy? Życie jest formą istnienia białka, tylko w kominie czasem coś załka - tak podsumowywała naszą wiarę-niewiarę Agnieszka Osiecka. Ja w duchy w liczbie mnogiej nie wierzę, ale wierzę w jednego ducha - ducha czasów.

Serwis Google ma część, którą z niemiecka nazywa Zeitgeist ( http://www.google.com/press/zeit-geist.html ). Znajdą tam Państwo bezdyskusyjny dowód istnienia przynajmniej tego jednego ducha. Google Zeitgeist to lektura bardzo pouczająca i do tego w wielu wymiarach. Pokazuje, co jest w danej chwili "na topie", jakie pojęcia i tematy zaprzątają myśli internautów, o czym "się mówi" i jak długo trwają kariery takich... no właśnie, czego?

Na listach "ducha czasów" można znaleźć pojęcia, nazwy, nazwiska i hasła z bardzo różnych dziedzin życia. Co łączy hasła sars, david bloom, irs i grand national? To, że w kwietniu 2003 r. należały do pierwszej dziesiątki najszybciej zyskujących popularność pojęć w tej wyszukiwarce. Co jest ważniejsze: telewizja Al-Dżazira czy amerykańska uczelniana federacja sportowa NCAA? Arabska telewizja informacyjna była ważniejsza, ale od połowy kwietnia jej popularność systematycznie spada. Co jest ciekawsze, ciąża czy cukrzyca? Ciąża, i to o dwa "oczka". Każde z tych pytań w zasadzie jest bezsensowne, ale na każde jest odpowiedź bezdyskusyjnie poprawna i jednoznaczna - bo zmierzona przez komputer.

Świadomość przeciętnego internauty widziana przez pryzmat Google Zeitgeist jawi się jako przedziwny kogiel-mogiel, w którym miesza się popkultura (hasła david beckham czy madonna), lęki i niepokoje dnia codziennego (sars, iraq czy arbeitsamt w wersji niemieckiej); sacrum (swojsko brzmiąca wielkanoc czy ash wednesday) oraz profanum (shakira, mardi gras). Google Zeitgeist to esencja postmodernizmu w najbardziej radykalnym wydaniu: tu nie ma rzeczy istotnych i błahych, są tylko popularne i niepopularne. Pozwala znaleźć w Internecie drogę do źródeł informacji.

Google Zeitgeist pozostawia mnie także z uczuciem wyobcowania. Dlaczego ludzie pytają o e3 lub fizzer? W czym Elizabeth Smart jest lepsza od Anniki Sorenstam? Może to jedynie amerykańska specyfika (w serwisie widać przemijającą, choć nadal wyraźną dominację kulturową osób anglojęzycznych), a może po prostu nie wiem, co jest "na topie" i o czym "się mówi"?

Jakiś czas temu wielką karierę robiło pojęcie "memetyka". Mem, wedle popularnej definicji, to podstawowy element, z którego składa się nasz aparat pojęciowy oraz cała kultura. Nasza umysłowość definiowana jest przez memy, tak jak ciało przez geny. Wedle innej, bardziej kontestacyjnej definicji, mem to wirus umysłu; złowrogi, zdradliwy i zaraźliwy pożeracz naszej uwagi i aktywności. Nigdzie wyraźniej niż w Google Zeitgeist nie można zobaczyć wirusowej natury memu. Hasła wpisywane przez nas do przeszukiwarki to właśnie takie memy-wirusy, a ich rankingi to "mapy zaraźliwości". Za każdym z milionów pytań o Jennifer Lopez stoi przecież człowiek, który myśli o tej piosenkarce, być może śni i skrycie kocha. Kocha przecież nie kobietę z krwi i kości, a własne "memetyczne" wyobrażenie, wykreowane przez media elektroniczne.

Dzięki Google Zeitgeist wiemy już, co jest popularne. Kiedy pojawi się serwis, który pomoże znaleźć porządek? Coś, co powie internaucie, że hasła pregnancy czy pasqua to jednak coś jakościowo innego niż gazzetta dello sport albo tatu? Jakoś trudno mi przypuszczać, że będzie dostępny szybko. Już chyba prędzej uwierzę w tradycyjne duchy, takie z komina i piosenki Agnieszki Osieckiej.

Oceń artykuł

średnio: 4 liczba ocen: 2

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88