(Nie)czytelne archiwum

Subskrybuj RSS A A A
3 lutego 2009
Marcin Marciniak

Archiwum elektroniczne - w przeciwieństwie do tego papierowego - boryka się z problemem zapewnienia czytelności i wiarygodności składowanych tam dokumentów.

Archiwum elektroniczne - w przeciwieństwie do tego papierowego - boryka się z problemem zapewnienia czytelności i wiarygodności składowanych tam dokumentów.

Skutki błędów archiwistów odczuła NASA, która nie mogła się doszukać we własnych archiwach 173 taśm z zapisem badań, prowadzonych prawie 40 lat temu. Statki kosmiczne misji Apollo 11,12 i 14 przenosiły urządzenia, służące do badania pyłu księżycowego, wyniki pomiarów zostały zapisane na komputerowych taśmach, powszechnie wtedy używanych maszyn mainframe. Nikt wtedy nie myślał, że te wyniki mogą być szczególnie ważne, nie przywiązywano zatem wielkiej wagi do ich archiwizacji. „Dzisiaj są to wyniki jedynych badań nad pyłem księżycowym i mają olbrzymie znaczenie dla badań środowiska naszego naturalnego satelity” – mówi Harrison Schmitt, ostatni astronauta, który lądował na Księżycu.

Okazało się, że jedynym źródłem informacji mogą być przechowywane w Australii taśmy, ale informacje tam składowane można odtworzyć tylko za pomocą właściwego czytnika, w tym przypadku napędu od komputera IBM729 Mark 5. Jedyny łatwo dostępny egzemplarz znajdował się w pobliskim muzeum techniki, badacze nie wiedzieli o żadnym innym, który byłby sprawny. Samo uruchomienie tak starego urządzenia było problemem, gdyż oryginalne części zamienne są już praktycznie niedostępne, ponadto urządzenie ma za sobą całe lata eksploatacji i znajdowało się w nie najlepszym stanie technicznym. „Dane na taśmach przetrwały 40 lat. Z całym procesem odzyskiwania danych powinniśmy uporać się na przełomie stycznia i lutego” - mówi Guy Holmes z firmy SpectrumData, która podjęła się odzyskania tych danych.

Dane nie tylko z kosmosu

Najważniejszym problemem w firmowym archiwum dokumentów elektronicznych jest format zapisywanych dokumentów i nośnika. Dzisiejszym czytelnikom może wydawać się to dziwne, ale w Polsce przechowuje się dość dużo dokumentów sprzed ery dominacji programów biurowych Microsoftu. Używane wtedy programy, takie jak ChiWriter, TAG, QR-Tekst i QR-Plan są już nieznane. Posiadały one własny format plików i dlatego ich dokumenty są nieczytelne dla dzisiejszych pakietów biurowych. Być może uda się odzyskanie tekstu z niektórych plików (np. popularnego niegdyś TAG-a).

Trzeba także pamiętać, że dane przechowywano na nośnikach, do których dzisiaj trudno zdobyć sprawny napęd (taśmy, niektóre dyskietki). Dobrą praktyką jest zatem kopiowanie danych z oryginalnych nośników na aktualnie używane, za każdą zmianą technologii składowania, a także zachowanie oryginalnego oprogramowania, które służyło do pracy z tymi dokumentami wraz z instrukcją obsługi.

Podpis pod lupą

W połowie 2007 r. weszły w życie rozporządzenia MSWiA (Dz.U.06.206.1517 do 1519), regulujące zasady postępowania z e-dokumentami w podmiotach publicznych (art. 5 ust.2a do 2c określa format i nośnik). Rozporządzenia dotyczą wszystkich instytucji publicznych, które posiadają archiwa – warto oprzeć się na nich przy opracowywaniu własnych, wewnętrznych regulacji.

Archiwum zawierające dokumenty podpisane elektronicznie dotyczy także inny problem – jak zweryfikować podpis elektroniczny, gdy jego czas ważności już upłynął. Zwykły sposób, polegający na użyciu funkcji kryptograficznych związanych z weryfikacją podpisu, nie wystarczy, gdyż podpis po upłynięciu czasu ważności jest automatycznie oznaczany jako nieważny. Tymczasem osoba przeglądająca składowane w archiwum dokumenty, powinna móc sprawdzić wiarygodność podpisu.

Problem jest poważny i podaje w wątpliwość funkcjonowanie archiwów elektronicznych (np. w organizacjach wojskowych), jeśli instytucja nie rozwiąże go za pomocą technologii, która niejako nałoży na już podpisany dokument dodatkowy poziom zabezpieczenia.

Trwałe archiwum

Wyjściem jest składowanie danych na nośniku jednokrotnego zapisu WORM (Write Once Read Many). Zapisanie dokumentów wraz z informacją o podpisie na takim nośniku sprawi, że nawet jeśli podpis przestanie być weryfikowalny, integralność danych jest gwarantowana przez nośnik. Sam nośnik może być periodycznie podpisywany przez archiwistów. „Dla osoby, która przegląda archiwum, liczy się integralność oraz autentyczność zachowanych dokumentów. Jeśli podpis elektroniczny składany w momencie zamykania archiwum był ważny i weryfikowalny, jeśli zachowano w archiwum właściwy plik, rolę gwaranta nienaruszalności dokumentów w archiwum powinien wziąć na siebie nośnik WORM” - mówi Cezary Prokopowicz, Territory Sales Manager Central & Eastern Europe w RSA.

Do tego celu mogą posłużyć rozwiązania ochrony macierzy (NetApp SnapLock, EMC Centera). „Nośniki WORM są skonstruowane w taki sposób, aby zmiana ich zawartości nie była możliwa, nawet przez inżynierów obsługujących urządzenia. Do chronionego woluminu można dopisać dane, ale nie można ich zmienić przez czas retencji” - mówi Tomasz Jarmuł, Sales Manager w RSA Poland. Można użyć również taśm WORM dla napędów LTO4, gdzie dane uzyskują specjalny znacznik cyfrowy przeciwdziałający nadpisaniu. Mimo wszystko, nośniki wymagają ochrony przed skasowaniem przez silne pole magnetyczne albo zmodyfikowany napęd, ale polityka bezpieczeństwa technicznego większości archiwów uwzględnia to zagrożenie.

Zabezpieczone firmowe dane
Problem - podpis elektroniczny po upłynięciu czasu ważności jest automatycznie oznaczany jako nieważny, tymczasem osoba przeglądająca składowane w archiwum dokumenty, powinna móc sprawdzić wiarygodność podpisu.

Rozwiązanie - składowanie danych na nośniku jednokrotnego zapisu WORM (Write Once Read Many), zapisanie dokumentów wraz z informacją o podpisie na takim nośniku sprawi, że nawet jeśli podpis przestanie być weryfikowalny, integralność danych jest gwarantowana przez nośnik.

Oceń artykuł

średnio: 3.5 liczba ocen: 2

Komentarze (2)

~QizFHwcTImfTU

19-02-2012 04:44

Najpopularniejsze API to jdenak niekoniecznie tylko FB. Umieszczanie przyciskow Like trudno uznac za korzystanie z API, a logowanie z FB do WP orarnia sie wtyczka.Mimo wszystko, chyba znacznie swiadomiej wykorzystwane jest API googla, ktore niestey ale w przypadku wiekszych serwisow albo kosztuje, albo wymaga sporo sprytu. | </a>

~LwUSMeYMblWXZKNp

17-02-2012 01:42

Witam Pana jezeli to mozliwe to prosze o ktoankt na @ oczywiscie jezeli po odpowiednim zanimizowaniu sytuacje mozna opisac w komentarzu do wpisu to bardzo prosze. Pozdrawiam

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88