Zbieg (okoliczności)

Subskrybuj RSS A A A
26 maja 2003
Bogdan Pilawski

Tak się miło złożyło, że na początku maja, miesiąca, o którym pisali poeci (Im wunderschoenen Monat Mai - Heinrich Heine), wybrałem się do Torunia. Celem mojej wyprawy była - jak się okazało bardzo interesująca, chociaż słabo rozpropagowana - konferencja na temat oprogramowania określanego mianem open source. Impreza była udana, warta udziału i sprawnie poprowadzona (jeżeli pominąć fakt, że nikt nie próbował pokierować końcową dyskusją, która przez to nie tylko wymknęła się spod kontroli, ale także zboczyła z tematu).

Tak się miło złożyło, że na początku maja, miesiąca, o którym pisali poeci (Im wunderschoenen Monat Mai - Heinrich Heine), wybrałem się do Torunia. Celem mojej wyprawy była - jak się okazało bardzo interesująca, chociaż słabo rozpropagowana - konferencja na temat oprogramowania określanego mianem open source. Impreza była udana, warta udziału i sprawnie poprowadzona (jeżeli pominąć fakt, że nikt nie próbował pokierować końcową dyskusją, która przez to nie tylko wymknęła się spod kontroli, ale także zboczyła z tematu).

Do tak pozytywnego odbioru, poza pięknym majowym dniem, przyczynił się również urok miejsca: wypływający niejako na miasto z otaczającego go lasu Uniwersytet im. Mikołaja Kopernika.

Skąd jednak wziął się tytułowy "zbieg okolicznościÓ? Ano stąd, że krótko przed konferencją, bo 21 kwietnia ukazał się raport Gartner Research zatytułowany Mity o Linuksie na stanowisku pracy, a w pierwszym majowym wydaniu naszego macierzystego tygodnika znalazły się dwa artykuły, o których w trakcie konferencji nie można było nie myśleć.

Jeden z nich dotyczył systemu operacyjnego Linux, drugi zaś - organizacji, które w Polsce zajmowały się outsourcingiem informatycznym, zanim jeszcze w ogóle powstał ten termin, czyli ośrodków obliczeniowych ZETO. Z tego ostatniego chodziło o prezesa ZETO w Koszalinie, który w praktyce stosuje zasadę równoważenia zapału i entuzjazmu młodych pracowników umiarem i doświadczeniem tych, którzy niejedno w tej branży już widzieli i przeżyli.

Brak takiego właśnie wpływu był widoczny w kilku konferencyjnych wystąpieniach. Usłyszeliśmy więc np. że informatyka w dużych korporacjach tak naprawdę zaczęła się z nastaniem komputera osobistego (co na to chociażby ZETO?) i TCO to współczynnik, a nie metodyka. Pomysł zaś, że dobrą wolą oraz wspólnym sumptem i entuzjazmem, na wzór Linuxa, można zbudować każdy system informatyczny: dla przedsiębiorstwa, banku czy organu administracji, wydał mi się - delikatnie mówiąc - nieco przedwczesny.

Mało przekonujące były też niektóre rachunki pokazujące, ile to można zaoszczędzić, stosując oprogramowanie otwarte. Szybkie i łatwe korzyści, jakie można uzyskać, stosując taki czy inny system, zawsze wywołują odruch podejrzliwości. W tej sprawie zresztą niespodziewanie poparł mnie Gartner we wspomnianym raporcie. Za jeden z mitów uznano tam oszczędność, jaką można uzyskać, zastępując parę Windows/Office tandemem Linux/StarOffice. Według Gartnera sprawa jest prosta: StarOffice, owszem, dlaczego nie, ale skoro i tak ma się już system Windows, to wystarczy go uzupełnić odpowiednią wersją StarOffice, darując sobie Linux. Mniej zamieszania, mniej problemów, mniejsze wydatki.

Sama idea otwartego oprogramowania jest cenna i może przynieść wiele dobrego, np. w środowisku akademickim, gdzie nie panują tak ostre rygory co do dostępności systemów. Oprogramowanie takie to również dobra pomoc dydaktyczna z zakresu sztuki programowania. Pewien problem pojawia się jednak w przypadku mocno podkreślanej na konferencji zalety, jaką jest możliwość dostosowywania kodu źródłowego open source do własnych potrzeb: z chwilą pierwszej takiej zmiany przestaje to być open source.

Mimo tych zastrzeżeń, nie ukrywam, że - może też pod wpływem i miejsca, i pory roku - udzieliło mi się sporo entuzjazmu wobec przedmiotu toruńskiej konferencji i - jeżeli tylko taka będzie - chętnie wezmę udział w następnej, za rok.

W tak zwanej głębi duszy jednak widzę wielokrotnie przywoływaną w tym miejscu postać Zdenka Rusina z Ostrawy, który, biorąc do ręki otwieracz do kapsli, zwykł był mawiać, że to jedyny Open System, który działa niezawodnie w każdych warunkach.

Oceń artykuł

średnio: 5 liczba ocen: 1

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88