Cytatologia

Subskrybuj RSS A A A
5 maja 2003
Bogdan Pilawski

Nie ma dziedziny nauki, której istnienie mógłby sugerować tytuł tego felietonu. Nie ma, a z pewnością powinna powstać, szczególnie gdy wziąć pod uwagę, jak różne bywają formy oznaczania cytatów i cytowanych dzieł, o czym można się dowiedzieć, czytając poradniki pisania prac naukowych czy warunki, jakim winny odpowiadać opracowania na różne konferencje i seminaria. Na uczelniach nakładają się na to jeszcze indywidualne upodobania promotorów.

Nie ma dziedziny nauki, której istnienie mógłby sugerować tytuł tego felietonu. Nie ma, a z pewnością powinna powstać, szczególnie gdy wziąć pod uwagę, jak różne bywają formy oznaczania cytatów i cytowanych dzieł, o czym można się dowiedzieć, czytając poradniki pisania prac naukowych czy warunki, jakim winny odpowiadać opracowania na różne konferencje i seminaria. Na uczelniach nakładają się na to jeszcze indywidualne upodobania promotorów.

Sztuka cytowania - a mam na myśli wyłącznie ten jej zakres, który odnosi się do rozpraw specjalistycznych - ma różne szkoły i odmiany.

Anglosasi np. starają się być w cytowaniu precyzyjni i poza danymi ogólnymi (autor, tytuł, wydanie) podają zazwyczaj także numer strony dzieła, z której ich cytat pochodzi. Jest to jedyny sposób, aby umożliwić czytelnikowi dotarcie do odpowiedniego miejsca w cytowanym opracowaniu.

U nas jest to praktyka rzadko spotykana, co czyni z cytatu (notabene trudnego do sprawdzenia) jedynie rodzaj intelektualnej podpórki, będącej powołaniem się na pogląd, który ktoś gdzieś wcześniej wyraził.

Cytowanie z tradycyjnych, drukowanych opracowań nie stwarza jednak takich kontrowersji, jakie występują w przypadku tekstów z Internetu. Rozbieżność poglądów jest tu znaczna - od odmawiania jakiejkolwiek wartości tego rodzaju cytatom, po pełną akceptację.

Pół biedy, gdy materiał z Sieci ma postać zwartego opracowania (np. w formacie PDF), z autorem, tytułem, wydawcą i datą powstania. Problem zaczyna się jednak tam, gdzie cenne często opinie są zawarte na pojedynczych stronach, zajmujących czasem nie więcej niż kilka ekranów.

Przestudiowałem ostatnio kilkuset-stronicową książkę, której wartość poznawcza jest nie większa niż kilkunastu kartek wydrukowanych z Sieci. W oczach wielu jednak właśnie to sążniste dzieło, a nie ulotna, chociaż bardziej wartościowa informacja internetowa, uchodziłoby za bardziej wiarygodne.

Odrębnym problemem pozostaje wskazywanie na samo źródło sieciowe, mające m.in. umożliwić dotarcie do niego. W niektórych serwisach (np. TechRepublic) pełna referencja sieciowa do pojedynczego artykułu zajmuje już więcej niż jeden wiersz druku, co trudno bezbłędnie wpisać do wykazu literatury, a także nadać temu postać nie rozbijającą formatu.

Aby było jeszcze trudniej: strony sieciowe zmieniają zawartość - dziś są, jutro znikają na zawsze. Skutkiem jest brak możliwości sprawdzenia i sięgnięcia po taką referencję.

Sam stosuję w takich przypadkach kilka metod. Najczęściej po prostu drukuję potrzebny materiał i trzymam go w archiwach. Ma to tę wadę, że numeracja stron zależy wówczas od formatu druku i samej drukarki, a całość zajmuje miejsce i po jakimś czasie i tak trudno to odnaleźć pośród tysięcy podobnych kartek.

Proste teksty (bez ilustracji) można zapisać i - po jakimś czasie - przenieść na dysk CD w układzie tematycznym bądź okresowym.

Łatwiejsze jest wówczas wyszukiwanie, pod warunkiem jednak że panuje się nad mnogością powstających w ten sposób dysków.

Czasem jednak interesujące opracowanie jest zawarte na licznych, kolejnych stronach sieciowych, a nie ma całościowej wersji do druku. Wówczas pozostaje albo drukowanie po kolei wszystkiego (z całym sztafarzem dodatków reklamowych), albo mozolne kopiowanie do dokumentu w formacie np. MS Word. Potem jeszcze nieco edycji w celu wyeliminowania zbytecznych spacji, tabulatorów itp. i mamy gotowe opracowanie. Czy jednak nadal jest to coś, na co można się powoływać? Czy wypada zaznaczyć, że samemu wystąpiło się w roli redaktora?

Chętnie poznam inne poglądy na tę sprawę i stosowane sposoby i o nich napiszę.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88