Kareta pięciu asów

Subskrybuj RSS A A A
28 kwietnia 2003
Jakub Chabik

Kiedy już wyrosłem z męczenia mrówek zamkniętych w pudełku z pleksi, sprawiłem sobie pierwszą wirtualną zabawkę.

Kiedy już wyrosłem z męczenia mrówek zamkniętych w pudełku z pleksi, sprawiłem sobie pierwszą wirtualną zabawkę.

W pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych, zaraz po tym, jak z wypiekami na twarzy przeczytałem "Język C++" Bjarne Stroustrupa oraz "Samolubny gen" Richarda Dawkinsa, zrobiłem sobie domowy symulator ewolucji. W małym ekosystemie powołałem do życia wirtualne stworzenia, które nie miały rąk ani nóg, miały za to określoną liczbę genów (bajtów). Środowisko posiadało pewien zestaw cech, również zapisanych na tylu bajtach, ile każdy stworek miał genów. Każdy z moich stworków wykazywał swoje przystosowanie do środowiska. Jeżeli na danej pozycji gen stworka i cecha środowiska były takie same, stworek dostawał punkt. Następnie eliminowałem jakąś liczbę stworków, które uzyskały najmniej punktów, zaś te dwa, które uzyskały ich najwięcej, dopuszczałem do - niepełnoletnich proszę o zamknięcie oczu - krzyżowania genotypów. Tak powołanymi potomkami zaludniałem zwolnione nisze w środowisku. Na koniec dokonywałem losowych zmian w genotypie i środowisku, które odpowiadają zmianom warunków życia i samoczynnym mutacjom genów w rzeczywistych organizmach.

Cała zabawa polegała na tym, że w programie wszystko było sparametryzowane: rozmiar genotypu, liczba dopuszczalnych przystosowań, liczba stworków, prawdopodobieństwo zajścia mutacji w genotypie i zmiany środowiska itd. Wbudowawszy mechanizm konkurencji między organizmami, rozmnażania i bezkierunkowych mutacji, miałem okazję poobserwować parę praw darwinowskiej ewolucji zachodzącej w ramach prostego modelu zbudowanego w C++.

Jeżeli oczekują Państwo mrożącego krew w żyłach finału w rodzaju "wirtualne stworki pozostawione same sobie wykształciły pierwsze zachowania inteligentne", pragnę ostudzić oczekiwania. Nic takiego się nie stało, a przyjemność pisania programu okazała się bodaj większa niż płynąca z męczenia wirtualnych mrówek w krzemowym pudełku komputera.

Nie stało się tak, bo nie mogło się tak stać. Im więcej dowiadujemy się o ewolucji, tym bardziej widzimy, że wyłonienie się inteligencji wymagało nie tyle doskonałości mechanizmów selekcji naturalnej, ile fantastycznego zbiegu kilkudziesięciu okoliczności. Stąd popularność tzw. zasady antropicznej, która głosi, że ewolucja przebiegała tak jak przebiegała po to, by na koniec mógł powstać człowiek.

Kilka tygodni temu, w felietonie Ni razu (CW nr 07/2003) wyraziłem pogląd, że w końcu uda się "powołać do życia" sztuczną inteligencję, bo doprowadzą do tego mrówcza praca uczonych i nieubłagane prawa rynku. Po tym felietonie odezwał się do mnie Czytelnik, powątpiewając w moją pozytywistyczną wiarę. Po zastanowieniu muszę przyznać mu rację: równie prawdopodobne jest, że sztuczna inteligencja powstanie niechcący i przy okazji, tak jak nasza. Przełom jakościowy tej miary wymaga bowiem zbiegu okoliczności, dziejowego fuksa, przy którym kareta asów w pokerze to wydarzenie potoczne jak wiosenny deszcz w kwietniu.

Byłem kiedyś na wykładzie, na którym prof. Roman Galar z Politechniki Wrocławskiej dowodził, że wszelkie odkrycia o znaczeniu fundamentalnym wymagają złamania reguł, wedle których rozwija się zinstytucjonalizowana nauka. Tak jak kareta pięciu asów w rozgrywce, w której nikt nie jest szulerem.

Może więc, by przyspieszyć pojawienie się ghost in the machine, powinniśmy zaprzestać "projektów badawczych sztucznej inteligencji"? Brzmi nieprawdopodobnie - ale czyż nasze istnienie na tej planecie nie jest niemożliwe - niczym pięć asów w prawidłowej talii?

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88