SANS Security

Subskrybuj RSS A A A
22 kwietnia 2003
Kuba Tatarkiewicz

Jak pewnie nieliczni Czytelnicy pamiętają, wybierałem się na doroczne szkolenie z bezpieczeństwa sieci. Bez problemów i bezpiecznie dotarłem na drugi koniec kontynentu, choć prawdziwą przeszkodą nie byli terroryści ani hakerzy, tylko zwyczajny śnieg, który zasypał i sparaliżował większość lotnisk. Ale oczywiście jak człowiekowi prześwietlą laptopa oraz każą ściągnąć buty, to od razu czuje, że ktoś o niego bardzo dba. A noc samotnie spędzona na lotnisku, gdzie byłem jedynym pasażerem w towarzystwie kilkunastu agentów TSA, to niezapomniane przeżycie.

Jak pewnie nieliczni Czytelnicy pamiętają, wybierałem się na doroczne szkolenie z bezpieczeństwa sieci. Bez problemów i bezpiecznie dotarłem na drugi koniec kontynentu, choć prawdziwą przeszkodą nie byli terroryści ani hakerzy, tylko zwyczajny śnieg, który zasypał i sparaliżował większość lotnisk. Ale oczywiście jak człowiekowi prześwietlą laptopa oraz każą ściągnąć buty, to od razu czuje, że ktoś o niego bardzo dba. A noc samotnie spędzona na lotnisku, gdzie byłem jedynym pasażerem w towarzystwie kilkunastu agentów TSA, to niezapomniane przeżycie.

Całkowite bezpieczeństwo.

Na miejscu w San Diego konferencja SANS Institute zaczęła się bez zgrzytów, choć miła panienka w rejestracji nie bardzo zrozumiała mój dowcip na temat innego znaczenia nazwy instytucji organizującej całą imprezę. Cóż, nie każdy miał okazję odwiedzać Sans Souci na dowód osobisty, co było jedną z niewielu możliwości podróżowania po naszej stronie muru. Jak widać, podróże zagraniczne kształcą, choć nigdy nie wiadomo, do czego przydać się może nabyta wiedza. W tym przypadku dokładnie do niczego. Jednakże jak człowiek wykracza poza granice oficjalności, to jest od razu inaczej i chyba lepiej postrzegany. Ja w każdym razie dostałem dwie czekoladki.

Samo szkolenie, ukierunkowane na egzamin sprawdzający umiejętności specjalisty od bezpieczeństwa, okazało się banalnie proste. Po 11 września wszyscy chcą wiedzieć, jak zabezpieczyć się przed katastrofami, ale mało kto przyjmuje do wiadomości, że poziom bezpieczeństwa zależy od zainwestowanych pieniędzy. Widać to dobrze w naszym prywatnym życiu: cóż z tego, że zakładamy kraty w oknach, alarm w samochodzie i mieszkamy w ogrodzonym osiedlu ze strażnikami 24/7, kiedy od czasu do czasu musimy pojechać zrobić zakupy albo do kina. Zresztą nasza świadomość bezpieczeństwa jest dużo ważniejsza niż realne zabezpieczenia. Na przykład moja żona z pasją godną najważniejszej w życiu sprawy zamyka od środka drzwi mieszkania, choć klamka z zewnątrz jest uruchamiana tylko kluczem, tym samym zresztą, który otwiera główny zamek.

Tak też dzieje się w wielu systemach komputerowych: mamy wiele zabezpieczeń, ale drzwi do pokoju, w którym stoi serwer, nigdy nie są nawet przymknięte, zaś instalacja przeciwpożarowa jest anachroniczna. Z kolei zainstalowanie automatycznych gaśnic wyrzucających dwutlenek węgla będzie oznaczało niemożliwość wejścia do pomieszczania jak już zdarzy się ogień. Zresztą podobno najwięcej danych komputerowych jest kradzione wraz z komputerami przenośnymi. Nic więc dziwnego, że w recepcji konferencji oferowano nie tylko książki, jak przygotować plan działania firmy po katastrofie, ale także stalowe linki zabezpieczające komputery. Podejrzewam, że te ostatnie mogą okazać się znacznie lepszą inwestycją.

Na pewno jednak przyjęcie konferencji bezpieczeństwa komputerowego nie było dobrą inwestycją dla hotelu, gdzie się ona odbywała. Już drugiego dnia zajęć ogłoszono, że jeśli szkoleni nie przestaną używać narzędzi, które dostali na zajęciach praktycznych, do szperania po hotelowej sieci internetowej, to dostawca zagroził odłączeniem całego bałaganu. Rzeczywiście, jak kilkaset osób naraz spróbowało skanować porty wszystkim innym uczestnikom, to sieć siadła i żadne ostrzeżenia o niskiej jakości kryptograficznej WEP-a nie przekonywały.

Jak wiadomo, najbezpieczniejszy jest wyłączony komputer, co praktycznie udało się osiągnąć. Państwa felietonista, używający laptopa iBook z Mac OS X, patrzył na ten cały cyrk z wyższością, którą może dać tylko poczucie bycia innym, a więc mniej narażonym na standardowe słabości.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88