Doradzamy i prosimy o doradzenie

Subskrybuj RSS A A A
14 kwietnia 2003
Jakub Chabik

Kiedy bez mała rok temu postanowiłem zająć się doradztwem informatycznym, nie sądziłem, że w zawodzie tym spotka mnie tyle niespodzianek. Najciekawsza chyba to różne rozumienie słowa ''doradztwo''. Inaczej rozumiem je ja, a inaczej niektórzy uczestnicy rynku. Rozmowę taką jak zacytowana poniżej odbyłem co najmniej pięć razy, a moi partnerzy drugie tyle.

Kiedy bez mała rok temu postanowiłem zająć się doradztwem informatycznym, nie sądziłem, że w zawodzie tym spotka mnie tyle niespodzianek. Najciekawsza chyba to różne rozumienie słowa ''doradztwo''. Inaczej rozumiem je ja, a inaczej niektórzy uczestnicy rynku. Rozmowę taką jak zacytowana poniżej odbyłem co najmniej pięć razy, a moi partnerzy drugie tyle.

Różni się ona szczegółami, ale schemat pozostaje taki sam:

Firma: Dzień dobry, czytałem Państwa stronę WWW, Państwo zajmują się doradztwem informatycznym. My jesteśmy producentem systemu X przeznaczonego do (i tutaj krótkie wyliczenie). Chcielibyśmy wiedzieć, czy moglibyśmy nawiązać współpracę.

Ja: Rzeczywiście, zdarza się nam w imieniu klientów przygotowywać i przeprowadzać przetargi. Jeżeli będziemy szukać systemu z dziedziny, w której Państwo są specjalistami, z pewnością wyślemy zapytanie ofertowe również do Państwa firmy i zaprosimy do takiej współpracy.

Firma: Oferujemy aż 4% prowizji przy sprzedaży naszego systemu.

Ja: To doskonale, rozumiem, że jeżeli mój klient zechce go kupić bezpośrednio od Państwa, będzie mógł odjąć te 4% od ceny zawartej w ofercie.

Tutaj następuje chwila ciszy.

Firma: Nie, to nie tak. Te 4% to prowizja przetargowa.

Ja: Chyba nie rozumiem Pana... przeprowadzając przetarg, w uzgodnieniu z klientem przygotowujemy kryteria wyboru, przydzielamy wagi poszczególnym kryteriom, punktujemy produkty, a potem wygrywa ten, który uzyska najwyższą ocenę.

Znowu następuje chwila ciszy, a ja wyobrażam sobie minę mojego rozmówcy i nieomal czytam jego myśli: co za kretyn ten Chabik, taki mało domyślny.

Firma: Tak, tak... jasne... no to może być nawet 5% ceny.

Ja: Świetnie, odejmiemy więc od ceny z oferty 5%. A poza tym poprawimy naszą stronę WWW, gdzie najwyraźniej nie dość jasno napisaliśmy, że bierzemy wynagrodzenie od zleceniodawcy, nie od oferentów. Gdybyśmy robili inaczej...

Firma: Dobra, niech będzie 6%! Więcej naprawdę nie możemy!

Ja (starając się nie okazywać zirytowania): Wie Pan, doradzamy również firmom informatycznym, między innymi jak wybrać strukturę finansowania. Gdybyśmy Pańskiej firmie doradzili skorzystanie z kredytu w banku Y, to czy wolałby Pan, abyśmy kierowali się dobrem Pańskiej firmy czy prowizją, jaką otrzymamy od banku Y?

Firma: (cisza w słuchawce)

Ja: Halo? Słyszy mnie Pan?

Firma: Tak... to my przyślemy informacje o systemie X.

Ja: Proszę bardzo. A gdyby Państwo potrzebowali pomocy w doborze struktury finansowania albo wdrażaniu systemów jakości... (niestety, mój rozmówca już odłożył słuchawkę)

Nawet nie wiem ile kosztuje system X i ile wynosi 6% od jego ceny. Każdy człowiek podobno ma swoją cenę, a ja wolę nie sprawdzać, jaka jest moja. W kraju, gdzie handluje się ustawami, "audyt projektu informatycznego" przeprowadza partner biznesowy audytowanego, a w największych kontraktach informatycznych doradzają ludzie z kryminalną przeszłością, takie rozmowy nie powinny więc dziwić. Może po prostu nie powinienem się złościć, tylko przyjąć reguły tej gry?

Rozmowa zostawia mnie z takimi i setką innych myśli. I przydałby mi się ktoś, kto rozjaśniłby mi ten mętlik. Nawet firmy doradcze czasem potrzebują doradcy.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88