Instrukcja obsługi człowieka

Subskrybuj RSS A A A
14 kwietnia 2003
Kazimierz Krzysztofek

Od dawna przewiduje się, że będą biura bez papieru. Być może. Dla nas nie brzmi to zbyt rewolucyjnie, bo już mieliśmy toalety bez papieru. Często jeszcze zdarza się je spotkać. Można w nich uprawiać sporty ekstremalne. Ciekawe, czy uda nam się zbudować społeczeństwo informacyjne, zanim będziemy mieć czyste toalety z odpowiednim zapasem papieru?

Od dawna przewiduje się, że będą biura bez papieru. Być może. Dla nas nie brzmi to zbyt rewolucyjnie, bo już mieliśmy toalety bez papieru. Często jeszcze zdarza się je spotkać. Można w nich uprawiać sporty ekstremalne. Ciekawe, czy uda nam się zbudować społeczeństwo informacyjne, zanim będziemy mieć czyste toalety z odpowiednim zapasem papieru?

Kazimierz Krzysztofek, k.krzysztofek@chello.plKazimierz Krzysztofek, k.krzysztofek@chello.plNadal mamy ich mniej niż tzw. fitness roomów. One rozkwitają i będą rozkwitać, bo ciało jest towarem, nie tylko w szczególnym znaczeniu najstarszego zawodu świata. Dobra prezencja, zgrabna sylwetka u kobiet i tężyzna fizyczna u mężczyzn to dobra wymienne. Fitness room stał się koniecznym przybytkiem jako remedium na uwiąd ciała, które w coraz mniejszy sposób jest trenowane w sposób naturalny. W krajach bogatych już od progu domu wyjeżdża się samochodem (w apartamentowcach wprost spod windy) i podjeżdża pod same progi biur, miejsc pracy czy nauki. W Los Angeles patrzyłem urzeczony na olbrzymią halę ćwiczeń, w której setki osobników obojga płci w jednakowym rytmie maszerowały po easy gliderach. Pomyślałem sobie, że takie samo wrażenie musiałbym odnieść, oglądając chomiki w ich fitness roomach, przekonane, że kręcąc się na karuzeli, pokonują przestrzeń.

Myślę, że cywilizacja informatyczna musi wynaleźć swe własne fitness roomy. Obecna generacja niewolników, zwanych serwerami (w starożytnym Rzymie niewolnik nazywał się servus - do dziś w pewnych regionach ludzie, spotykając znajomych na ulicy, pozdrawiają się tym słowem "serwus", czyli sługa), wykonuje za nas coraz więcej pracy umysłowej, zastępuje mózg w jego funkcji kalkulatora, procesora i kondensatora pamięci, a bardziej inteligentne komputery nawet decision-makera. Można więc powiedzieć déja` vu - wracamy do niewolnictwa. Wiemy, że skończyło się ono upadkiem imperiów.

Taka cywilizacja nie jest dobra dla mózgu; nietrenowany więdnie. Będą więc odpowiednie fitness roomy, w których będzie można potrenować na liczydle czy symulatorze tabliczki mnożenia. Niedługo w szkołach pojawią się cyfrowe, na których będzie można pisać i liczyć z każdego komputera na biurku. Liczydła będą więc prawdziwą atrakcją i dobrym treningiem.

W przeszłości wieszczono, że homo futuris będzie miał tak ogromny i ciężki mózg, że organizm nie wytrzyma dodatkowego obciążenia w postaci wzwodu; a może nie wystarczy także krwi do obsłużenia i mózgu, i organu jednocześnie. Może to grozić wąskiej elicie mądrzejszej od komputera. Większość będzie jednak odeń głupsza. Masom to nie będzie zagrażać - im mózg będzie coraz mniej potrzebny.

Założę się, że komputery przyszłej generacji będą wyposażone w instrukcję obsługi człowieka. Biegunka wiedzy sprawi, że ta wiedza będzie niestety dobrem rzadkim.

Układ człowiek-komputer staje się mieszanką atomów węgla i krzemu. W społeczeństwie całkowicie okablowanym nie trzeba będzie iść po rozum do głowy, bo będzie on w Sieci. Człowiek bez strony domowej będzie miał status bezdomnego. Obiecują to wizjonerzy kolektywnej inteligencji. Z Sieci do woli będą mogli zaciągać pożyczki intelektualne ci wszyscy, którzy będą na debecie. Na szczęście w dalszym ciągu będzie jednak dostępna opcja odłączania się od świata wirtualnego, co daje jakąś porękę, bo ze świata realnego można się odłączyć niestety tylko raz. Czekam, kiedy usłyszę rewolucyjne hasło: "Digitariusze wszystkich krajów łączcie się!" Czekam też na to, kiedy każdy z nas będzie miał numer rachunku sumienia.

Bo jakże to: rachunek bez numeru?

Cywilizacja, w której wstydliwe staje się raczej nieposiadanie komórki niż podłe zachowanie wobec bliźnich, nie rokuje dobrze. Ale nie jestem pesymistą. Dzięki kobietom. To one preferując hard ware u mężczyzn, poprawiają jakość naszej rasy. Mężczyźni ją raczej psują, preferując soft ware, zwłaszcza u blondynek.

Wszyscy zadają sobie pytanie, kiedy poradzimy sobie z wirusem HIV. Otóż dopiero wtedy, gdy tak jak wirus komputerowy nie będzie mógł być przekazywany w załączniku. Problem może zostać rozwiązany przez cyberseks, ale zbliżenie interfejsów niesie ryzyko: sekshaker może się włamać do naszego programu erotycznego i wywołać niechciany orgazm. Wtedy pozostanie tylko elektroniczna karta zbliżeniowa, która wkrótce zastąpi akt ślubu.

Ludziom pozostanie tylko zabijanie czasu. Oby tylko czasu...

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88