Młotkiem stukłem. Wiedziołem gdzie.

Subskrybuj RSS A A A
19 lutego 2008
Jakub Chabik

Przedwojenna anegdota opowiada o wysokim, państwowym urzędniku, który wybrał się automobilem na wizytację do innego miasta. Samochód stanął gdzieś w wiosce i nie chciał ruszyć, zawołano więc miejscowego mechanika.

Przedwojenna anegdota opowiada o wysokim, państwowym urzędniku, który wybrał się automobilem na wizytację do innego miasta. Samochód stanął gdzieś w wiosce i nie chciał ruszyć, zawołano więc miejscowego mechanika.

Ten otworzył maskę, przyjrzał się dokładnie, ujął w ręce młotek, uderzył mocno i... samochód zapalił. Na pytanie urzędnika, ile ma zapłacić za pomoc, mechanik zażądał 5 zł 50 gr. Kwota była wysoka jak na owe czasy (złotówka warta była około 8 dzisiejszych złotych), więc urzędnik poprosił o rachunek. Mechanik wziął podany papier i pióro, i napisał: "Młotkiem stukłem: 50 gr. Wiedziołem gdzie: 5 zł".

Anegdota ta bardzo mi się podoba, bo obrazuje w prosty sposób, że już przed wojną pojawiła się kategoria, którą dzisiaj określamy knowledge workers. Nawet mechanik samochodowy, zawód polegający w znacznej mierze na wykonywaniu czynności fizycznych, musi umieć przetwarzać, systematyzować i wykorzystywać informację. Jednocześnie proporcja 1:10 - 50 groszy za samą czynność i 5 zł za wiedzę, jaką czynność wykonać - wydaje mi się bardzo prostym i jednocześnie bardzo widocznym miernikiem, do jakiego stopnia czyjaś profesja bazuje na wiedzy.

Ludzie mają kłopot z płaceniem za to, czego nie potrafią zobaczyć i dotknąć. Znajomy opowiadał mi kiedyś o swoim koledze, który prowadził zakład naprawy sprzętu AGD i RTV. Mówił, że z reguły sama naprawa zajmuje mu mniej niż pół godziny. Ale oddaje sprzęt minimum po tygodniu, a dodatkowo zatrudnia w zakładzie emerytkę, która każde przyjęte urządzenie czyści i odkurza w środku. "Kiedyś klienci dziwili się, że po jednym dniu dostają sprzęt z powrotem i muszą zapłacić 300 zł za naprawę" - mówi. - "Ale od kiedy naprawa trwa tydzień, a sprzęt na pierwszy rzut oka wygląda i pachnie jak nowy, narzekania się skończyły".

W dawnych czasach IBM, nie mogąc wytłumaczyć swoim klientom, że mają płacić za coś tak ulotnego jak cyfrowy zapis na magnetycznych dyskach i papierowych taśmach, ukrywał cenę oprogramowania w cenie sprzętu. Klient miał wrażenie, że płaci za "szafy", zaś to, co na nich działa, dostaje "gratis". Dzisiaj nikt już nie ma takich mentalnych oporów przed płaceniem za oprogramowanie; ludzie pogodzili się nawet z tym, że mają wydać pieniądze nie na sam system, a (ograniczone) prawo do korzystania z niego, czyli licencję.

Może więc dobrze byłoby wykonać podobny przełom w świadomości i zacząć pisać na fakturach: "Kod napisałem: 1000 zł. Wiedziołem gdzie: 20 000 zł"? Trochę byłoby szumu, ale za 10 lat wszyscy by się przyzwyczaili.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88