ERP na sterydach
W ciągu ostatnich 25 lat sytuacja geopolityczna, rynki kapitałowe i biznes na całym świecie zmieniły się pod niezliczonymi względami. Problem polega na tym, że sinfrastruktura ERP wspiera środowisko biznesu w kształcie z lat 80., a nie z roku 2006.
Zwinność, elastyczność (agility) - łatwo powiedzieć, ale cechę tę naprawdę trudno jest wbudować w systemy ERP. Dlaczego? Większość systemów korzysta z jakiegoś rodzaju słownika danych. Te narzędzia określają techniczne atrybuty pól danych w systemach ERP. Większość systemów ERP zawiera obecnie narzędzia obiegu dokumentów i zadań (workflow). Jednakże tym, co naprawdę jest potrzebne, jest metoda wbudowania głębokich, istotnych zasad biznesowych i logiki prowadzenia biznesu na poziomie danych/pól danych. Przykładowo, doskonały system ERP nie pozwoliłby komuś na rekonfigurację obiegu danych, gdyby miało to spowodować ominięcie szeregu kroków narzucanych ustawą Sarbanes-Oxley. Na tej samej zasadzie doskonały system nie zezwoliłby na to, by ktoś przeniósł opis konkretnego pola do innej tablicy, jeśli ta informacja jest wymagana przez jakiś krytyczny proces. Dane oraz rządząca nimi logika muszą zostać bardziej ściśle powiązane, by "inteligentne" dostosowania systemów ERP mogły być wykonywane szybko, łatwo i poprawnie. Tego wymaga elastyczność i zwinność.
Fascynująca jest obserwacja, jak niektórzy dostawcy ERP z rozmysłem trzymają większość swoich wbudowanych systemów business intelligence schowanych w czymś w rodzaju czarnej skrzynki. Robią to, gdyż ich rozwiązania są tak kruche i nieprzenośne, że przerażeniem napawa ich myśl o tym, że klienci mogliby sięgnąć do ich wnętrza i wykorzystać je w sposób, którego nie przewidzieli ich twórcy. A potem nazywają je "otwartymi" i dziwią się, dlaczego większość z nas wolałaby, by ich handlowcy przechodzili przy wejściu jakiś rodzaj testu, który potwierdzałby, że na pewno nic nie brali.
Wpływ zmian - dziś
Jak ważna jest dziś dla użytkowników elastyczność systemów ERP? Przyjrzyjmy się dla przykładu firmom zajmującym się usługami profesjonalnymi. Programowanie, rozrysowywanie projektów architektonicznych, inżynieria TRIZ, analiza zdjęć rentgenowskich i zdjęć wykonanych metodą rezonansu magnetycznego - wszystkie te prace wykonywane są w krajach o niskich kosztach pracy, takich jak Rosja, Chiny czy Indie. Firmy usługowe muszą przejść przemianę, odchodząc od sieci lokalnych, krajowych biur, które dotychczas najczęściej w ogóle nie współdzieliły żadnych zasobów. Rzadko współpracowały też z innymi firmami usługowymi. Teraz próbują zbudować globalny model dostarczania usług, w którym w jednych zespołach projektowych działają pracownicy z krajów o niskich kosztach pracy i profesjonaliści z kraju pochodzenia danej firmy. Nowe usługi, takie jak outsourcing procesów biznesowych, wymagają tego, by firmy współpracowały z dostawcami technologii, inwestorami, wyspecjalizowanymi dostawcami usług itd. By firmy usługowe stały się bardziej elastyczne i szybciej odpowiadały na przemiany globalnej gospodarki, wymagana jest funkcjonalność umożliwiająca współpracę. Czy przeciętny system ERP umożliwia szybkie łączenie się w zespoły, pracę w zespołach projektowych, wsparcie dynamicznie zmieniającej się współpracy partnerskiej między firmami? Nie. Zmiany, które miały wpływ na firmy zajmujące się usługami profesjonalnymi, pozostawiły większość dostawców rozwiązań ERP w zawstydzającej pustce. Firmy usługowe potrzebują tanich procesów i taniego oprogramowania, które pozwolą im skrócić całkowity czas realizacji projektu. Dzisiejsze projekty i odpowiadające im zespoły organizacyjne to mieszanka ludzi nieprzerwanie współpracujących ze sobą w różnych konfiguracjach. Praca wykonywana jest 24 godziny na dobę przy wykorzystaniu zespołów pracujących we wszystkich strefach czasowych.
Hurtownie danych, motory analityczne umożliwiające stałą analizę procesów biznesowych, które przyspieszają i uelastyczniają działania firm usługowych to konieczność, a nie miły dodatek. Zwinność - zdolność do stałych i szybkich zmian - nie jest czymś, co dostawcy przewidzieli dziesiątki lat temu, ale jest to coś niezwykle istotnego dziś. Czas na świeżą krew i wprowadzenie nowej polityki "zera tolerancji" dla obietnic bez pokrycia składanych przez tradycyjnych liderów.
Brian Sommer jest analitykiem i prezesem firmy badawczej Techventive. Artykuł został opublikowany 19 października 2006 r. w amerykańskim magazynie CIO. Tłum. dot.
Oceń artykuł
Komentarze (0)
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Nowym dyrektorem CPI została Agnieszka...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






