Bez pcheł

Subskrybuj RSS A A A
22 maja 2006
Jakub Chabik

Polska edycja serwisu eBay ogłosiła "nowe otwarcie" i z tej okazji nie omieszkano obśmiać w mediach wpadek naszej narodowej edycji największego serwisu aukcyjnego na świecie, takich jak fikcyjne licytacje, niska funkcjonalność czy wręcz błędy ortograficzne. Teksty pełne schadenfreude nie omieszkały przy tym pokazać rodzimego kontrprzykładu: serwisu Allegro.pl, prowadzonego przez poznańską spółkę QXL Poland sp. z o.o.

Polska edycja serwisu eBay ogłosiła "nowe otwarcie" i z tej okazji nie omieszkano obśmiać w mediach wpadek naszej narodowej edycji największego serwisu aukcyjnego na świecie, takich jak fikcyjne licytacje, niska funkcjonalność czy wręcz błędy ortograficzne. Teksty pełne schadenfreude nie omieszkały przy tym pokazać rodzimego kontrprzykładu: serwisu Allegro.pl, prowadzonego przez poznańską spółkę QXL Poland sp. z o.o.

Znajomy ostatnio zwrócił mi uwagę, że Allegro.pl w coraz mniejszym stopniu jest serwisem aukcyjnym, gdzie za dobre pieniądze można nabyć używane rzeczy, które przestały być potrzebne dotychczasowemu właścicielowi. Coraz bardziej jest to serwis grupujący profesjonalnych i półprofesjonalnych sprzedawców, którzy traktują Allegro jako podstawowy albo dodatkowy kanał dystrybucji dóbr, którymi handlują zawodowo. Świadczy o tym stosunkowo duża liczba osób mających naprawdę wiele sprzedanych przedmiotów (rzędu setek i tysięcy), liczne oferty "Kup teraz", bardzo wyszukane strony i sposoby prezentacji, a także częste obietnice dołączenia faktury VAT albo paragonu do sprzedawanego towaru.

Nie wiem, czy podobnie nie stanie się z polskim eBayem (w Ameryce serwis jest przedmiotem badań naukowych i tematem doktoratów, z którymi wszelako nie miałem szansy się zapoznać), ale warto na chwilę zastanowić się, dlaczego Allegro powoli przesuwa się w stronę uniwersalnej platformy handlowej dla drobnego biznesu, choć w założeniach miał być typowym pchlim targiem, na którym ludzie tacy jak Państwo czy ja kupują i sprzedają drobiazgi. Kto nie wierzy, niech wpisze w wyszukiwarkę serwisu słowo "krzesło" - będę zdziwiony, jeśli znajdzie choć kilka krzeseł z drugiej ręki (nie licząc antyków).

Przede wszystkim uważam, że Allegro doskonale łączy bogatą funkcjonalność z prostotą w jej obsłudze. Jego katalog jest znacznie mniej rozbudowany niż typowego portalu. Wyszukiwać można w katalogu, według słów kluczowych, ceny, rodzaju towaru, czasu zakończenia aukcji itd. Serwis jest przy tym stabilny i skalowalny - i jako informatyk wiem, że nie jest to dane samo przez się i raz na zawsze, a wymaga mrówczej pracy zespołu programistów.

Ale myślę, że prawdziwa tajemnica tkwi w braku konkurencji - czyli miejsca, gdzie sprzedawcy rzeczy nowych mogliby w sposób spójny prezentować swoją ofertę i przeprowadzać transakcje handlowe. Allegro narzuca każdemu sprzedawcy podawanie tych samych informacji na temat towaru w jednorodny sposób. Alternatywa (wyszukiwanie wśród tysięcy autonomicznych stron WWW tworzonych przez same sklepy) po prostu się nie sprawdziła. Katalogi portali każą sobie płacić za samo umieszczenie informacji.

Allegro de facto pobiera opłatę dopiero po dokonaniu transakcji, bo prowizje za wystawienie są dużo niższe niż minimalna kwota, po której serwis wzywa do zapłaty - aktualnie 10 zł. Wirtualne pasaże handlowe grupujące sklepy nie dają realnie możliwości umieszczenia w treści serwisu metadanych, co klientowi uprościłoby wyszukiwanie towaru albo porównywanie ofert wedle jednorodnych kryteriów. Nie zapewniają też poziomu zaufania, na który pozwala mechanizm komentarzy w serwisach aukcyjnych.

Allegro.pl silne jest słabością swoich przeciwników. Życząc serwisowi jak najlepiej (sam regularnie z niego korzystam, gdy potrzebuję kupić niedrogo coś fajnego), chcę jedynie powiedzieć, że rozumiem żale mojego kolegi. Dlatego dziś pozwalam sobie wskazać wszystkim informatykom lukę na rynku wirtualnego handlu: zróbcie takie Allegro, tylko dla rzeczy nowych, a odnajdziecie żyłę złota. Czekają na was miliony klientów!

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88