Eksploracja i adaptacja zamiast planu i kontroli

Subskrybuj RSS A A A
6 lutego 2006
Dorota Konowrocka

Metodyki spod znaku agile wyszły poza programowanie systemów IT i weszły w obszar zarządzania projektami. W przypadku wdrożeń systemów ERP ich zastosowanie może mieć głęboki sens.

Zderzenie z rzeczywistością

Wszystkie te zasady wydają się zgodne ze zdrowym rozsądkiem, ale w rzeczywistości pojawia się podstawowy problem: kontrakt. Wszystkie wdrożenia systemów ERP angażują firmę zewnętrzną - producenta systemu lub jego firmę partnerską specjalizującą się we wdrożeniach wybranego systemu. Przed rozpoczęciem projektu z ową firmą podpisywany jest kontrakt wdrożeniowy, precyzujący koszt, zakres i harmonogram wdrożenia. Jeszcze kilka lat temu zdarzały się kontrakty, których koszt opierał się na kalkulacji godzin wypracowanych w rzeczywistości przez konsultantów, czyli "zrobimy, co w naszej mocy, żeby zrealizować założony zakres i zobaczymy, ile czasu i pracy nam to zajmie". Podejście to jest stosunkowo zgodne z filozofią agile, ale może prowadzić do niekontrolowanego wzrostu kosztów, jeśli partner wdrożeniowy działa wolno i nieporadnie.

Teraz znakomita większość umów to kontrakty fixed price, czyli takie, w których cena wdrożenia jest ściśle określona w zależności od zakresu. W powszechnym odczuciu kontrakty te są bezpieczniejsze dla klienta i chronią go przed niekontrolowanym wzrostem kosztów. W tego rodzaju kontraktach dostawca broni się jednak rękami i nogami przed jakimikolwiek zmianami i rozszerzeniami zdefiniowanego wcześniej zakresu, gdyż pożerają one jego zaplanowany zysk.

Wydaje się, że jakimś rozwiązaniem jest szerokie upowszechnienie projektów pilotażowych, które pozwalają zorientować się przy niewielkiej skali i ryzyku finansowym, jak szybko klient i firma wdrożeniowa wypracowują rozwiązania i wdrażają je w życie, a tym samym urealnić plany będące podstawą kontraktu na wielką skalę. Ryzyko: klient angażuje się we współpracę z firmą wdrożeniową, która wykorzystując rosnące przywiązanie skłania go do podpisania niekorzystnego finansowo kontraktu. Szansa: klient poznaje słabe i silne strony firmy wdrożeniowej, może wykorzystać te słabe w negocjacjach na swoją korzyść, zaś silne dają mu poczucie, że wie, za co płaci.

Inne rozwiązanie to podpisanie rozpisanej na iteracje umowy wielowariantowej z kategorii "jeśli wdrożymy X i Y, zapłacimy 100 - jeśli X, Y i Z, zapłacimy 150, przy czym przewidujemy rozliczenia po każdej iteracji uwzględniające zmianę wariantu wynikającą z rozszerzenia zakresu i tym samym zmianę ceny całkowitej". Oczywiście, pozostają pewne koszty stałe iteracji 0, wymagającej stworzenia architektury i interfejsów oraz poniesienia kosztów sprzętu będącego w stanie wytrzymać obciążenie wynikające ze wszystkich możliwych iteracji.

Cały czas problemem pozostaje również elastyczność zakresu w ramach jednej iteracji. Tu może być konieczny powrót do jakiejś formy rozliczeń za przepracowany czas, co wymaga z kolei jakiegoś sensownego poziomu zaufania między klientem a firmą wdrożeniową. Łatwo jest mówić o ograniczeniu do minimum dokumentacji w ramach jednej firmy i zastąpieniu jej dyskusją prowadzącą do lepszego zrozumienia i wypracowania lepszych rozwiązań. Cudownie.

Wszyscy jednak wiedzą, jakie ilości dokumentacji produkują kontrakty na przykład outsourcingowe, w których każdemu życzeniu klienta i każdej reakcji dostawcy towarzyszy stosowny protokół. Podobnie dzieje się w kontraktach wdrożeniowych. Wydaje się jednak, że jeśli po obu stronach działają zdecydowani liderzy, którzy wiedzą, jaki cel chcą wspólnie osiągnąć i wierzą, że jego osiągnięcie leży w interesie obu stron, porozumienie jest możliwe.

50 sekund w windzie

Jedną z praktyk adaptacyjnego zarządzania projektami jest tzw. test windowy, czyli próba objaśnienia projektu przełożonemu w ciągu krótkiej, wspólnej podróży windą. Praktykę tę wykorzystuje się na etapie tworzenia wizji projektu i jest ona ucieleśnieniem jednej z podstawowych wartości zarządzania adaptacyjnego - maksymalnej lapidarności przekazu. Test windowy, wymyślony przez niejakiego Geoffreya Moore'a, ma ustalony format. Na konkretnym przykładzie mógłby on wyglądać tak: "Chodzi o wdrożenie systemu informatycznego przeznaczonego dla działów sprzedaży i logistyki naszej firmy, która musi uwolnić zamrożone zapasy gotówki i zwiększyć konkurencyjność, usprawniając obsługę klientów, co pozwoli zwiększyć przychody. (Wybrany system informatyczny) jest systemem klasy ERP, który pozwoli zmniejszyć czas realizacji zamówienia, obniżyć liczbę reklamacji i zmniejszyć znacząco stany magazynowe. W odróżnieniu od (najlepszy system alternatywny), (wybrany system) jest tańszy, znany nam technologicznie i wdrażany przez firmę z większym doświadczeniem". W teście windowym najbardziej istotny jest klient, czyli użytkownik końcowy, jego potrzeby i kluczowe możliwości systemu odpowiadające owym potrzebom. Może zmiana perspektywy pod tym kątem pozwoliłaby uchronić się przed wdrożeniami "modułu finansowo-księgowego, gospodarki magazynowej i środków trwałych", które nie wiadomo, na jakie potrzeby mają odpowiadać i osiągnięcie jakich celów umożliwić.

Artykuł napisano na podstawie książki Jima Highsmitha "APM: Agile Project Management", wydawnictwo Mikom, Warszawa, grudzień 2005

Kilka zasad i wybrane praktyki adaptacyjnego zarządzania projektami
1. Zaplanuj wytworzenie w pierwszej kolejności elementów funkcjonalnych o wysokim ryzyku (nieznana technologia, niejasne i niestabilne wymagania klienta - pokonanie tych przeszkód na starcie minimalizuje ryzyko całego projektu przed utopieniem w nim znacznych sum pieniędzy) i elementów o największej wartości dla klienta (szybszy zwrot z inwestycji, pewność zmieszczenia się najważniejszego zakresu projektu w czasie i budżecie).

2. Dąż do jak najszybszego wytworzenia produktu cząstkowego i poddania go ocenie klienta. Uzyskasz cenną informację zwrotną na temat produktu i pracy zespołu, która pozwoli lepiej planować zakres, koszt i harmonogram w kolejnych okresach. Im szybciej zmierzysz się z rzeczywistością, tym lepiej.

3. Jak najwcześniej uzyskaj informację o faktycznej wydajności pracy tego konkretnego zespołu w tym konkretnym przedsiębiorstwie. Na tej podstawie zrewiduj plany. Systematycznie włączaj informacje i wnioski z przeszłości do planów na kolejne okresy.

4. Nie łudź się, że na początku projektu możesz poznać wszystkie wymagania klienta końcowego. Wprowadź do projektu praktyki umożliwiające systematyczną aktualizację tych wymagań i uwzględnianie zmian, o ile wnoszą wartość dla klienta - w kolejnych iteracjach.

5. Jeśli chcesz odkrywać nowe, nieznane na etapie wstępnego planowania możliwości, przygotuj się - czasowo i finansowo - na błędy. Dobra wizja projektu pozostaje stosunkowo stała, ale droga do jej realizacji wymaga przestrzeni do błądzenia i dokonywania prób. Nie wydzieraj każdej minuty pracy zespołu - oni potrzebują czasu na myślenie i eksperymentowanie. Jeśli wymagania klienta są słabo określone lub niestabilne, przygotuj kilka modeli i wersji prototypowych. Wybierz najlepszą opcję, reszta to właśnie koszty błądzenia.

6. Wykorzystuj zasadę ograniczonej przestrzeni, zmuszającej do zapisywania wszelkich informacji związanych z projektem w zwięzłej formie. Wizja i cel projektu na jednej stronie A4, opis każdej iteracji na karcie 10 na 15 cm - to właściwe proporcje. Ograniczenie przestrzeni wymaga skupienia i selekcji, skłania zespół do współpracy, zmusza do osiągania kompromisów, umożliwia efektywną dyskusję.

Pięć faz adaptacyjnego zarządzania projektem
1. Tworzenie wizji: określenie wizji produktu i zakresu projektu, społeczności projektowej i sposobu, w jaki zespół będzie współpracował.

2.Planowanie adaptacyjne: opracowanie planu edycji (release) produktu w oparciu o elementy funkcjonalności i podział na iteracje w celu wytworzenia produktu zgodnego z wcześniej określoną wizją.

3.Eksploracja: dostarczanie przetestowanych elementów funkcjonalności w krótkich odstępach czasu przy nieustannej redukcji poziomu ryzyka i niepewności projektu.

4.Adaptacja: przegląd dostarczonych rezultatów, bieżącej sytuacji i wydajności zespołu, za którym idą niezbędne dostosowania planu.

5.Zamknięcie projektu: ukończenie projektu, przekazanie dalej pozyskanej wiedzy, świętowanie.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0
« wstecz 1  2 

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Jakie są różnice między chmurą a wirtualizacją

Wirtualizacja jest obecnie standardową technologią, stosowaną powszechnie w IT. Od środowiska chmury prywatnej dzieli ją jednak długa droga, gdyż wymaga ona uzupełnienia o istotne składniki.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88