PL Plus - Minus

Subskrybuj RSS A A A
21 marca 2005
Kazimierz Krzysztofek

Rozważając plany modernizacji i rozwoju Polski, warto dokonać tego z szerszej, globalnej perspektywy.

Najgorsze, że się słabo uczymy. Powtarzamy jak zaklęcie, że najważniejsze dziś fundamenty rozwoju to twórczość - innowacyjność - badania - edukacja. Nawet na poziomie potocznej empirii wiadomo, że bez aktywności w tych dziedzinach będziemy nie tylko niekonkurencyjni, ale także utracimy zdolność kooperacji ze światem. Mamy słabą świadomość tego, że uwiąd nauki i twórczości redukuje szanse na intelektualną "kompatybilność" oraz na to, co uczeni nazywają zdolnością do wchłaniania dyfuzji innowacji, które słabo się przyjmują przy zbyt dużej różnicy poziomów rozwoju. Musimy się pozbyć mrzonek o lokowaniu w Polsce parków wysokiej techniki i nauki, bo one lokują się tam, gdzie są prężne środowiska w sferze B+R. U nas pozostały już tylko enklawy, a najlepsi ludzie są z tych środowisk "wyjmowani" (globalny head hunting nie zasypia gruszek w popiele i wyławia najlepszych). W rezultacie ci nasi najlepsi promują w Polsce zagraniczne produkty, które konkurują z polskimi.

Czym jest owo "łowienie głów" nazywane kiedyś drenażem mózgów, widzimy na przykładzie USA. W wieku, w którym niemal o wszystkim decyduje wiedza, Ameryka znalazła się w komfortowej sytuacji - procentuje ten drenaż, który Stany Zjednoczone uprawiały przez wiele dziesięcioleci, budując u siebie światową republikę uczonych.

Pro domo sua

Najgorsze - dramatyczna zmiana ustroju - za nami, najtrudniejsze - bóle uczestnictwa w procesach cywilizacyjnych - jeszcze przed nami. Wielkie zadania cywilizacyjne mamy jeszcze przed sobą. Społeczeństwa Zachodu były w o tyle lepszej sytuacji, że w czasie, gdy budowały swój podstawowy dobrobyt, obowiązywała kultura pracy i wyrzeczeń, nie zaś konsumpcji. Dzisiejsza kultura popularna wręcz przeciwnie: oferuje eskapizm i rozbudza konsumpcję, bo tylko dzięki niej cały ten interes się kręci. Pocieszamy się, że najpierw trzeba zaspokoić głód konsumpcyjny (stąd rekordowe przed kilku laty wskaźniki sprzedaży samochodów w Polsce), potem będziemy oszczędzać, inwestować w siebie, infrastrukturę, gromadzić kapitał na wielkie cele rozwojowe. Tymczasem dzisiaj wszystko nastawione jest na konsumpcję; co chwilę wchodzą na rynek coraz to nowe gadżety, które wypada mieć, bo są one ozdobnikami statusowej konsumpcji.

Prywatny rynek edukacji kwitnie, ale on uczy głównie umiejętności (skills), które można sprzedać. Ratunek w infrastrukturze społecznej i inwestycjach w kapitał ludzki, czyli w edukację (zauważmy jak rynek zawłaszcza terminologię: to, co kiedyś nazywano rozwojem osobowości, dziś jest kapitałem ludzkim, zasobem, inwestowaniem w siebie). Na świecie jednak (choć także w pewnym stopniu i u nas) zwycięża pogląd, że edukacja, zwłaszcza na poziomie wyższym, jest prywatną sprawą obywatela, podczas gdy jest to być albo nie być narodu i społeczeństwa. Świadom tego jest Lester Thurow, który powiada, że świat nie może uciec od planowego inwestowania w infrastrukturę i edukację w skali globalnej. Jeśli się na to nie zdobędzie, to czeka go powrót do Średniowiecza, w którym garstka bogatych odgrodzi się murami od wściekłej rzeszy biednych. To samobójcze kusić biednych wspaniałym światem reklamowej symulakry i nie dać im szans na niewielkie choćby spełnienie. Tony Blair wywiesił trzy priorytety swego rządu: edukacja, edukacja, edukacja. W opublikowanym manifeście "trzeciej drogi" jego współautorstwa (i Gerharda Schröedera) stwierdzano, że pierwszym zadaniem państwa jest inwestowanie w kapitał ludzki i społeczny - słowem: kapitał kulturowy. Kapitał ten to wiedza, umiejętności i wartości, co składa się na zdolność społeczeństwa do samoregulacji, samoorganizacji społecznej i samorozwoju, czyli jak najmniej narzucanych norm, wzorów itp. i jak najwięcej czerpania z własnych zasobów. Nie można tego kapitału zbyt gwałtownie zmieniać i rabunkowo nim gospodarować. Zadaniem elit jest odpowiedzieć na pytanie, co w nim funkcjonalne i co należy chronić, a co trzeba modyfikować. Tylko tyle i aż tyle.

Nowoczesność i tożsamość

Polska nie uczestniczyła w procesach modernizacji według zachodnioeuropejskiego wzoru; jej główną formą był socjalizm, ale eksperyment się nie powiódł. Nie wymaga szerszego uzasadnienia stwierdzenie, że Polska zintegrowana z Unią nie przejdzie już przez cykl nowoczesności, przez jaki przeszła Europa Zachodnia: państwo narodowe i nacjonalizm jako ideologia modernizacyjna, rynek narodowy, gospodarka narodowa itp.; nie będzie mieć też szans na nowoczesne w swej naturze państwo dobrobytu. Nie ma na to warunków w erze globalizacji i integracji transnarodowej.

W epoce wczesnej czy środkowej nowoczesności - klasycznej, by ją tak nazwać - żeby być nowoczesnym, można było tylko naśladować, zdolny imitator mógł osiągnąć sukces. Strategia była prosta: kupić licencję na standardowy produkt i konkurować nie tyle myślą, ile ceną. Nie wszystkim się to udawało, naśladować trzeba też umieć. Ale z pewnością nie trzeba było nadzwyczajnej twórczości i innowacyjności. Wystarczyło wdrożyć wielkie masy ludzi do taśmy. Dziś masowa produkcja standardowych, tanich dóbr nie zapewni długofalowo sukcesu, bardziej niż cena liczą się oryginalność, walory przyrodnicze i kultura zmaterializowana w produktach lub kultura sprzedawana jako symbole. Polsce naśladownictwo już nie pomoże. Jeśli się chce tylko dobrze naśladować, to można już być jedynie podwykonawcą, nawet nie wykonawcą.

Przyjdzie kiedyś taki czas, że większość krajów w Europie, po obu stronach starej linii podziału, osiągnie taki standard cywilizacyjny, poziom produkcji, infrastruktury itp., że nie będzie już można dyskontować tego jako atutów promocyjnych. Wtedy będzie się liczyć coś dodatkowego: pomysł, kreatywność czy lokalna specyfika.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0
« wstecz 1  2  3 

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Jakie są różnice między chmurą a wirtualizacją

Wirtualizacja jest obecnie standardową technologią, stosowaną powszechnie w IT. Od środowiska chmury prywatnej dzieli ją jednak długa droga, gdyż wymaga ona uzupełnienia o istotne składniki.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88