Hiacynta Węborek-Amfora

Subskrybuj RSS A A A
19 lipca 2004
Bogdan Pilawski

Okres wakacyjny pozwala odejść nieco od spraw naszej branży i dostrzec, że poza nią też jeszcze coś się zdarza. Coś, na co można raz i drugi spojrzeć z dystansu, na luzie, a nawet z pewną frywolnością.

Okres wakacyjny pozwala odejść nieco od spraw naszej branży i dostrzec, że poza nią też jeszcze coś się zdarza. Coś, na co można raz i drugi spojrzeć z dystansu, na luzie, a nawet z pewną frywolnością.

Właśnie zaczął się ukazywać kolejny tygodnik z programami telewizyjnymi, którego główną - jak dotąd - zaletą są załączane do każdego numeru płyty z odcinkami pokazywanego już u nas przed laty brytyjskiego serialu. Ukazuje się w tym serialu i wyśmiewa (ale dobrotliwie!) obyczaje społeczeństwa brytyjskiego lat 80., a główna bohaterka ze szczególną pieczołowitością dba o zachowanie wszelkich pozorów, mających stawiać ją wyżej w odbiorze otoczenia.

Pani ta nosi dość pospolite nazwisko "bucket", ale snobuje się, wymawiając je z francuska "bouquet". Najlepszym tłumaczeniem słowa "bucket" byłby - w tym akurat przypadku - wielkopolski "węborek" (wiaderko), tak więc moglibyśmy mieć bohaterkę serialu Hiacyntę Węborek. To zaś pozwalałoby dobrze oddać grę słów typu bucket-bouquet, jako że "węborek" pochodzi w prostej linii od greckiej amfory.

Pani Węborek więc, to współczesny odpowiednik naszej Dulskiej. To, co obie te panie łączy, to staranne omijanie, ostentacyjne niezauważanie, ignorowanie wręcz, spraw wiążących się z płciowością naszego gatunku. Ukrywa się ją w eufemizmach, ezopowej mowie i aluzjach, ale nigdy nie nazywa wprost.

Nieco inaczej jednak myśleli o tym dziennikarze zaangażowani w kampanię prezydencką w USA, gdzie - z potrzeby obrzucenia błotem kandydata demokratów, próbowano powtórzyć historię byłego już prezydenta i pewnej

Moniki o polskim nazwisku (nasi zawsze i wszędzie górą!).

Problem jednak był w tym, że historię taką, z braku realiów, tym razem trzeba było sfabrykować. Trafiło na młodą dziennikarkę, która - jak sama obecnie pisze - już po wszystkim usłyszała od jednego z "fabrykantów", że "zatrzęśliśmy drzewkiem i z tego, co zeń spadło, ty najbardziej pasowałaś do tej roli". Sama zainteresowana, gdy już wyszła z szoku spowodowanego rzekomą aferą, opisała wszystko w dość obszernym, ale wartym przeczytania, artykule Edukacja Aleksandry Polier w New York Magazine( http://newyorkmetro.com/nymetro/news/politics/national/features/9221/ - gdyby był niedostępny - mam kopię).

Jest tam wszystko tak charakterystyczne dla dzisiejszej prasy codziennej - szantaż, watahy fotografów koczujące przed domami, oszczerstwa, wprowadzanie w błąd w celu uzyskania potrzebnej wypowiedzi, manipulacja faktami, konfabulacje i kłamstwa, włamania do skrzynek poczty elektronicznej, cyniczna eksploatacja dobrej wiary, pogarda dla prawdy i co by tam kto jeszcze chciał z podobnego repertuaru.

I - na koniec - żadnych przeprosin czy rozterek, gdy wszystko okazało się tym, czym było od początku.

Widać - obie nasze panie, i Dulska, i Węborek, miały rację, uważając, że seks może wieść tylko do zguby (chociaż obie, jakimś dziwnym trafem, miały jednak własne dzieci). O tym, że tak może być, przekonał się niedawno prezes sporego europejskiego banku. Mimo to, odmiennego zdania zdają się być jego koledzy-prezesi z nieco innej branży - kto chce o tym wszystkim w tym miejscu przeczytać, musi jednak cierpliwie poczekać dwa tygodnie.

Dwa tygodnie, to aż 14 całych dni (chciałem napisać "dób", ale wzięte fonetycznie mogłoby to wieść do zbyt oczywistych - w kontekście tego felietonu - skojarzeń), więc - aż 14 długich dni dla tych, którzy pracują. I zaledwie 14 dni dla tych, którym chyżo umyka urlopowy czas, i którzy mają tysiąc zajęć bardziej sensownych (powtarzam: sensownych, przeinaczenia tego słowa na własną odpowiedzialność przeinaczającego!), niż czytanie jakichś tam felietonów.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88