UE v. 2.0

Subskrybuj RSS A A A
26 maja 2003
Jakub Chabik

Ten felieton przeczytają Państwo w szczycie kampanii wokół referendum europejskiego. I ciekaw jestem, czy w tej kampanii padnie choć słowo na temat roli, jaką informatyka może odegrać w trwającej dyskusji wokół ustroju przyszłej Europy.

Ten felieton przeczytają Państwo w szczycie kampanii wokół referendum europejskiego. I ciekaw jestem, czy w tej kampanii padnie choć słowo na temat roli, jaką informatyka może odegrać w trwającej dyskusji wokół ustroju przyszłej Europy.

A przecież jednym z pierwszych zadań po ewentualnym wejściu dziesięciu kandydatów będzie określenie przyszłości poszerzonej Unii. Czy pozostanie ona - tak jak teraz - socjalistycznym i niedemokratycznym tworem elit, rozsadzanym od wewnątrz przez narodowe interesy, czy będzie rzeczywistą wspólnotą trzystu milionów mieszkańców kontynentu.

Kolejne dziedziny życia padają pod naporem nowoczesnych technologii. Handel, bankowość, media, edukacja powoli przenoszą się do przestrzeni wirtualnej. Najmniejsze zmiany dotknęły tego, co jest spoiwem społeczeństw Zachodu: demokracji przedstawicielskiej. Przypomnę, że u jej podstaw tkwią trzy zasadnicze założenia. Pierwsze, że łatwiej jest przeprowadzić debatę i głosowanie, gdy głosuje nieduża liczba osób. Drugie, że przedstawiciele ci muszą się spotkać w jednym miejscu i czasie, odrywając się od codziennych obowiązków. Trzecie, że lud wybierze spośród siebie tych najmądrzejszych i z największą zdolnością przekonywania. "Pojedźcież no, Macieju, do stolicy, by tam w zgromadzeniu wziąć udział, boście człek umny i mowa u was wartka. Powiedzcież im tam, co my tu, drwale z Podlesia, sądzim o ważnych sprawach. My tu o waszych bliskich zadbamy, a mądrze wybierzcie i wracajcie szybko, bo zima za pasem" - tak pewnie mniej więcej kształtowała się demokracja w krajach, gdzie budowano ją "od dołu".

Żadne z tych trzech fundamentalnych założeń nie jest już spełnione - ani w Polsce, ani w Unii Europejskiej. Dawno przestało być prawdziwe stwierdzenie o tym, że reprezentanci narodu to ci szczególnie mądrzy i głosują tak jak "lud" im kazał. O ich kwalifikacjach intelektualnych można się przekonać, włączając telewizor; zapewniam, że to nie tylko polska specyfika. O głosowaniu w danej sprawie decydują już od dawna partyjni liderzy, a nie sumienie deputowanego i jego zobowiązania wobec wyborców. Przede wszystkim jednak dzięki informatyce dysponujemy środkami technicznymi, dzięki którym wcale nie trzeba podróżować do miejsca głosowania, a zliczenie kilkuset milionów głosów nie jest bardziej skomplikowane niż kilkuset.

Doskonale potrafię sobie wyobrazić, że mieszkańcy Europy głosują codziennie nad kilkoma sprawami: na co przeznaczyć milion złotych z budżetu gminy, czy przywrócić obowiązkową matematykę na maturze, jakie mechanizmy antykorupcyjne wprowadzić. Robiliby to na terminalu płatniczym, w budce lotto podczas kupowania losu, pilotem od telewizora cyfrowego, w Internecie, wysyłając SMS, dzwoniąc pod 0800 i przyciskając odpowiednią kombinację klawiszy itd. Jedyne, co trzeba by zapewnić, to rozsądnie rozłożony czas takiego głosowania oraz bezpieczeństwo i anonimowość. Być może warto byłoby pozostawić coś na kształt Senatu, czyli izby mędrców o uznanym autorytecie.

Ustrojowy zwrot w kierunku elektronicznej demokracji bezpośredniej wydaje mi się raczej nieunikniony, pytanie brzmi tylko, czy społeczeństwa Europy zdążą zrobić go w porę czy poniewczasie. W przeciwnym razie czeka nas dalsze oderwanie tzw. elit od realnego życia, rozkwit partyjniactwa, narastające zniechęcenie do spraw publicznych wśród zwykłych ludzi, zanikająca frekwencja wyborcza itd. Technologicznie taka zmiana jest możliwa w zasadzie już dzisiaj.

Może więc w Unii Europejskiej, wersja 2.0, antagonistami będą nie rolnicy i pracownicy, a polityka i informatyka?

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88