Prawo do zawartości

Subskrybuj RSS A A A
28 października 2002
Przemysław Gamdzyk

Na początku listopada br. wchodzi w życie Ustawa o ochronie baz danych. Broniąc interesów producentów baz danych, może ona w praktyce ograniczyć prawo do informacji.

Na początku listopada br. wchodzi w życie Ustawa o ochronie baz danych. Broniąc interesów producentów baz danych, może ona w praktyce ograniczyć prawo do informacji.

<b>Xawery Konarski</b>, prawnik z kancelarii Traple Konarski i PodreckiXawery Konarski, prawnik z kancelarii Traple Konarski i Podrecki
<b>Marek Rosiński</b>, prawnik z kancelarii CMS Cameron McKennaMarek Rosiński, prawnik z kancelarii CMS Cameron McKenna
Lista notowań giełdowych, baza teleadresowa, rozkład jazdy, zbiór formularzy lub instrukcji obsługi czy nawet encyklopedia multimedialna - to przykłady baz danych, które z natury nie mają elementu twórczości, a więc formalnie nie są chronione na mocy zapisów prawnych o ochronie praw autorskich. Zarazem jednak mogą mieć istotną wartość ekonomiczną, której jednym z wyznaczników jest np. koszt przygotowania takich baz. Wchodząca w życie 10 listopada br. Ustawa o ochronie baz danych ma więc za zadanie w sposób jednoznaczny objąć ochroną również takie "nietwórcze" bazy. Powstała przede wszystkim w interesie producentów owych baz. Ochroną objęto zawartość baz danych, a nie tylko ich strukturę.

Ustawa o ochronie baz danych jest kolejnym aktem prawnym, który dostosowuje polskie prawo w obszarze teleinformatyki i jej zastosowań do prawodawstwa Unii Europejskiej. Nie odnosi się ona jednak bezpośrednio do teleinformatyki, ale raczej do sfery jej zastosowań. Większość baz, których dotyczy ustawa, ma bowiem postać elektroniczną. Ma to istotne znaczenie dla osób sprawujących nadzór nad wykorzystywanymi repozytoriami informacyjnymi w firmach i urzędach. Ustawa nie zakłada bowiem abolicji w odniesieniu do posiadanych już baz danych.

Wiele gorzkich słów

Ustawa o ochronie baz danych - której projekt został przygotowany przez urzędników Ministerstwa Kultury - przez ścieżkę legislacyjną, jeszcze za poprzedniej kadencji parlamentu, przeszła właściwie nie zauważona. Przeoczyły ją wtedy nawet organizacje branżowe, w tym Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji. Tymczasem ustawa ta będzie miała duże znaczenie praktyczne, zwłaszcza w aspekcie ekonomicznym. Dlatego tym trudniej wytłumaczyć to, że - w przeciwieństwie do chociażby burzliwych dziejów Ustawy o podpisie elektronicznym - nie wzbudziła większych sporów i kontrowersji.

Co prawda, negatywną opinię na temat Ustawy o ochronie baz danych wydało Rządowe Centrum Legislacyjne, lecz co ciekawe, nie wywołało to reakcji ze strony posłów i senatorów. Ustawa została uchwalona w wersji, która otrzymała równie krytyczne oceny środowiska prawniczego. Wątpliwości budzi wiele nieostrych i uznaniowych kryteriów zawartych w ustawie. Od ich dowolnej interpretacji zależy bowiem dopuszczalny zakres korzystania z baz danych.

Chronioną bazą danych może być zestawienie jakichkolwiek materiałów - informacji, utworów, dokumentów - na dowolnym nośniku, w tym także oczywiście nośnikach elektronicznych i w sieciach komputerowych, czyli również w Internecie. Ustawa dotyczy tych baz, których stworzenie wymagało istotnego - co do jakości bądź ilości - nakładu inwestycyjnego. Nie każdy zbiór jest bazą w sensie ustawy, lecz można przyjąć, że te kryteria spełnia zdecydowana ich większość.

Ochrona przysługuje producentowi baz danych, którym może być zarówno firma, jak i osoba prywatna. Producent ma prawo do przeciwstawienia się kopiowaniu całej bazy - bądź jej istotnej części - a także jej rozpowszechnianiu. Chodzi tu również o kopiowanie zawartości rekordów, nawet jeśli wykorzysta się je w bazie o zupełnie innej strukturze.

Ustawa dopuszcza co prawda "wykorzystywanie drobnych części bazy w ramach tzw. dozwolonej eksploatacji", jednak jeśli takie wykorzystywanie powtarza się i jest systematyczne, to staje się "korzystaniem z istotnej części bazy". Co więcej, ustawa wzmacnia ograniczenia znane z prawa autorskiego. Wyłącza bowiem pojęcie "dozwolonego użytku osobistego w przypadku posługiwania się elektronicznymi bazami danych". Nie mają również zastosowania ustawowe licencje odnoszące się do bibliotek, szkół czy ośrodków informacji naukowo-technicznej. Ma to oczywiście daleko idące konsekwencje finansowe dla tego typu placówek.

"To, że coś podlega ochronie, nie oznacza, że wszyscy producenci będą za to żądać opłat. Można się oczywiście oburzać, że Ustawa o ochronie baz danych nie leży w interesie ekonomicznym naszego kraju, ale jeśli chcemy należeć do pewnego kręgu cywilizacyjnego, to winniśmy pamiętać, że informacja jest towarem, który ma swoją wartość. Nie podzielam poglądu, że powinniśmy mieć prawo do korzystania z baz za darmo, kosztem ich producentów" - uważa Marek Rosiński, prawnik z kancelarii CMS Cameron McKenna.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0
1  2  dalej »

Komentarze (0)

Najnowsze

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Jakie są różnice między chmurą a wirtualizacją

Wirtualizacja jest obecnie standardową technologią, stosowaną powszechnie w IT. Od środowiska chmury prywatnej dzieli ją jednak długa droga, gdyż wymaga ona uzupełnienia o istotne składniki.

Jakie są różnice między chmurą a wirtualizacją

Wirtualizacja jest obecnie standardową technologią, stosowaną powszechnie w IT. Od środowiska chmury prywatnej dzieli ją jednak długa droga, gdyż wymaga ona uzupełnienia o istotne składniki.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88