E-usługi unormowane

Subskrybuj RSS A A A
26 sierpnia 2002
Przemysław Gamdzyk

Z Xawerym Konarskim, prawnikiem z Kancelarii Adwokackiej Traple, Konarski i Podrecki, specjalizującej się w zagadnieniach prawnych branży informatycznej, rozmawia Przemysław Gamdzyk.

Z Xawerym Konarskim, prawnikiem z Kancelarii Adwokackiej Traple, Konarski i Podrecki, specjalizującej się w zagadnieniach prawnych branży informatycznej, rozmawia Przemysław Gamdzyk.

<b>Xawery Konarski</b>, prawnik z Kancelarii Adwokackiej Traple, Konarski i PodreckiXawery Konarski, prawnik z Kancelarii Adwokackiej Traple, Konarski i PodreckiJeśli porównać ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną i o podpisie elektronicznym, to ta pierwsza wydaje się prosta i klarowna, w przeciwieństwie do tej drugiej, która zawiera bardzo trudne do zrozumienia zapisy, w dodatku jej struktura logiczna jest niebywale zagmatwana. Dlaczego ustawa o podpisie nie mogła być równie - powiedzmy - zgrabna, jak ta o świadczeniu usług drogą elektroniczną?

Ustawa o podpisie elektronicznym w dużej mierze została napisana przez informatyków, stąd pewna hermetyczność sformułowań. Ale podobnie jest w innych krajach. Tam również ustawa o podpisie elektronicznym jest najtrudniejsza i najbardziej złożona. To najważniejsza regulacja prawa z obszaru wszystkich ustaw "elektronicznych". Po niej niewątpliwie należałoby wymienić ustawę o elektronicznych instrumentach płatniczych, dopiero potem ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Jednak największy aspekt ekonomiczny dla polskich firm i instytucji będzie miała ustawa o ochronie baz danych, która wchodzi w życie 9 listopada 2002 r.

Dlaczego powstała osobna ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną, zamiast włączenia jej np. do ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, czyli w skrócie o umowach zawieranych na odległość, która także odnosiła się do działalności handlowej realizowanej w Internecie?

Obecnie uchwalona ustawa jest implementacją na gruncie polskiego prawa unijnej dyrektywy o handlu elektronicznym. Projekt naszej ustawy został przygotowany już jakiś czas temu przez profesorów Janusza Bartę i Ryszarda Markiewicza z Instytutu Wynalazczości i Ochrony Własności Intelektualnej na Uniwersytecie Jagiellońskim, którzy wzorowali się na rozwiązaniach niemieckich. Niestety dość nietypowych.

Zmieniła się sama nazwa, pierwotnie bowiem miała być to ustawa o świadczeniu usług teleinformacyjnych. Co zatem szczególnego znalazło się w przyjętej ustawie?

Nazwa jest mało istotna. Problem w tym, że do naszej ustawy dodano część dotyczącą ochrony danych osobowych w Internecie. Utrudni to prowadzenie działalności gospodarczej w sieci, zapisy ustawowe de facto są bowiem przykręceniem śruby w stosunku do ustawy o ochronie danych osobowych. Niepotrzebnie się pospieszyliśmy, gdyż w Unii Europejskiej dopiero niedawno przygotowano dyrektywę o ochronie prywatności i danych osobowych w sieciach komunikowania elektronicznego. Państwa unijne mają na przystosowanie swojego prawa do tej dyrektywy aż 18 miesięcy, podczas gdy my już uchwaliliśmy ustawę!

Czy zatem nie powinniśmy nowelizować ustawy o ochronie danych osobowych?

Niekoniecznie, takie rozwiązania mogłyby się znaleźć np. w Prawie telekomunikacyjnym. Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną tym się różni od wspomnianej przez pana wcześniej regulacji o umowach zawieranych na odległość, że dotyczy jakiejkolwiek formy działalności w Internecie, nie tylko typu e-commerce, ale również non profit czy business-to-business.

Bardzo dobrze się stało, że ustawa jasno definiuje wyłączenie odpowiedzialności operatora czy firmy oferującej usługi hostingu w zakresie wyłączenie pośredniczącej roli w udostępnianiu danych w Internecie. Teoretycznie, na mocy do tej pory obowiązującego prawa, można by traktować firmę ISP jako pomocnika przy dokonywaniu przestępstwa, gdy np. ktoś umieszcza niedozwolone materiały na stronach WWW, korzystając z usług operatora internetowego. Zarazem tutaj ujawnia się słaby punkt ustawy - operator ma obowiązek zablokować dostęp do określonych treści, jeśli zostanie o tym powiadomiony, ale nie określono formy tego powiadomienia. Znacznie lepiej zostało to rozwiązane w USA, gdzie takie powiadomienie musi być dokonane na specjalnym formularzu, zgodnie z formułą notice & take down.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0
1  2  dalej »

Komentarze (0)

Najnowsze

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Jakie są różnice między chmurą a wirtualizacją

Wirtualizacja jest obecnie standardową technologią, stosowaną powszechnie w IT. Od środowiska chmury prywatnej dzieli ją jednak długa droga, gdyż wymaga ona uzupełnienia o istotne składniki.

Jakie są różnice między chmurą a wirtualizacją

Wirtualizacja jest obecnie standardową technologią, stosowaną powszechnie w IT. Od środowiska chmury prywatnej dzieli ją jednak długa droga, gdyż wymaga ona uzupełnienia o istotne składniki.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88