Bank online

Subskrybuj RSS A A A
25 listopada 2002
Bogdan Pilawski

Nie, nie zamierzam tu czepiać się banków, co w przypadku bycia pracownikiem jednego z nich zawsze może wydawać się podejrzane. Nie zamierzam, chociaż mógłbym temu jednemu wytknąć nowy serwis internetowy, który odmawia działania, jeżeli nie stosuje się przeglądarki w wersji o dwie generacje wstecz (a poprzedni, szczęśliwie nadal dostępny, działa nawet z najnowszą!).

Nie, nie zamierzam tu czepiać się banków, co w przypadku bycia pracownikiem jednego z nich zawsze może wydawać się podejrzane. Nie zamierzam, chociaż mógłbym temu jednemu wytknąć nowy serwis internetowy, który odmawia działania, jeżeli nie stosuje się przeglądarki w wersji o dwie generacje wstecz (a poprzedni, szczęśliwie nadal dostępny, działa nawet z najnowszą!).

Ale do rzeczy. Gdyby ograniczyć się do jednoliterowych skrótów słów składających się na nazwę, to mielibyśmy w Polsce dwa banki PKO.

Zadecydowało jednak prawo pierwszeństwa i skrót ten przysługuje założonej w roku 1919, na mocy dekretu naczelnika Józefa Piłsudskiego, Pocztowej Kasie Oszczędności, w kilka lat po wojnie przekształconej z "pocztowej" w "powszechną".

Założony dziesięć lat później bank Polska Kasa Opieki, aby się odróżniać, przyjął skrót PeKaO. Bank ten z założenia miał obsługiwać naszych rodaków na emigracji, ułatwiając im przekazywanie pieniędzy do rodzin w kraju. Jego placówki ulokowano tam, gdzie koncentrowała się emigracja, czyli w obu Amerykach (USA, Argentyna), Francji i Izraelu. Jeżeli prawdą jest, że niektóre z nich działały również podczas wojny, to był to chyba jedyny przypadek działania banku, który nie miał centrali.

Ponieważ na emigracji każdemu z założenia musiało powodzić się lepiej niż znakomicie, ruch pieniędzy w banku PeKaO odbywał się przede wszystkim w jednym kierunku: do rodzin w kraju, którym powodziło się tak sobie, albo jeszcze gorzej. Nie inaczej było po wojnie, kiedy z czasem ta, finansowa w końcu instytucja, stała się czymś kuriozalnym, wprowadzając sklepy, w których od razu można było wydać otrzymane z zagranicy pieniądze. Pieniądze, które zamieniano zresztą na ich surogat w postaci bonów, uznawanych tylko w tych sklepach, co przypominało nieco praktyki dziewiętnastowiecznych kapitalistów, którzy we własnych sklepikach odzyskiwali wypłacone robotnikom wynagrodzenia.

Te, prowadzone przez bank sklepy oferowały towary z importu, na sprowadzenie których do normalnych sklepów zawsze brakowało środków. Po jakimś czasie jednak nastąpił rozwód i sklepy zaczęły działać pod szyldem Pewex, sprzedając również niektóre atrakcyjne, a produkowane głównie na eksport, towary krajowe. Generalnie jednak, bez zakupów w tych sklepach można było spokojnie żyć.

Wydawałoby się, że wszystko to należy już do bezpowrotnie minionych, historycznych stadiów rozwoju kraju. U nas, przynajmniej chwilowo, tak. Natomiast w dotkniętej poważnym kryzysem Argentynie...

Otóż w tejże Argentynie zaczęły sprawdzać się, jako forma zaopatrzenia w podstawowe towary codziennego użytku, sklepy... internetowe.

Sklepy, których odpowiedniki w USA dawno padły z tej jednej chociażby przyczyny, że nie można dostarczać towarów do domu taniej niż w przypadku gdy klient sam bierze na siebie problemy pakowania i transportu, czyli przychodzi na zakupy osobiście. W kryzysowej Argentynie odbywa się to jednak tak, że zamówienie poprzez Internet składa (i płaci rachunek) ktoś z rodziny za granicą, a dostawa następuje pod wskazany adres na miejscu.

Czyli taki nasz dawny sklep PeKaO lub Pewex, ale - zgodnie z duchem czasu - działający online i z dostawą do domu.

Mógłby ktoś zapytać: po co o tym wszystkim pisać? Wydaje się, że nic na wzór Argentyny chwilowo nam nie grozi, ale warto, tak na wszelki wypadek i w razie czego, wiedzieć, że mamy własne, ponad 70-letnie tradycje i że są współczesne wzorce na ich połączenie z tzw. nowoczesnością. Tyle że bank już nie całkiem nasz...

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88