Ludzka rzecz - konkurencja

Subskrybuj RSS A A A
1 czerwca 2002
Sławomir Kosieliński

Pierwszoplanowym zadaniem dla Telekomunikacji Polskiej SA jest zmiana jej wizerunku w oczach klientów.

Pierwszoplanowym zadaniem dla Telekomunikacji Polskiej SA jest zmiana jej wizerunku w oczach klientów.

Marek Józefiak, prezes zarządu Telekomunikacji Polskiej SAMarek Józefiak, prezes zarządu Telekomunikacji Polskiej SAOd chwili, kiedy Marek Józefiak, prezes TP SA, poinformował, że 11 tys. pracowników będzie musiało w 2002 r. odejść z koncernu (2 tys. osób trafi do spółek zależnych, 6 tys. znajdzie pracę u dostawców, zaś 3 tys. będzie musiało sobie radzić samodzielnie), trwa pogotowie strajkowe związku zawodowego Solidarność (największy związek zawodowy w TP SA). W czasie jednej z pikiet związkowcy protestowali nie tylko w obronie miejsc pracy, ale również przeciwko wysokim cenom usług świadczonych przez ich firmę. Ta groteskowa sytuacja nie tyle śmieszy, ile przeraża. Pracownicy największego operatora telekomunikacyjnego w Polsce chyba nie widzą związku między wykonywaną przez siebie pracą a przychodami spółki. A może jednak nie doceniamy związkowców? Wszak im tańsze połączenia telefoniczne, tym dłużej rozmawiamy i w rezultacie przynosimy operatorowi zbliżone zyski. Aczkolwiek powodem, że w ubiegłym roku TP SA straciła 550 tys. klientów (obecnie jest ich 10,45 mln), były właśnie ceny i kiepski poziom usług.

Czarny scenariusz dla klientów

350 mln zł kary, które "na pożegnanie" Kazimierz Ferenc, ustępujący prezes Urzędu Regulacji Telekomunikacji nałożył na TP SA za blokowanie konkurencji międzymiastowej i podanie przez firmę błędnych danych o przychodach z dzierżawy łączy, nie zostanie zapłacone. Nowe władze URTiP anulowały karę, w zamian TP SA przestała się "dąsać" na decyzję regulatora, że jest operatorem dominującym. W tym czasie zawarła porozumienie z Niezależnym Operatorem Międzystrefowym (NOM) po roku negocjacji o sposób rozliczania należności za zrealizowane połączenia międzymiastowe z sieci TP SA za pośrednictwem NOM. TP SA udostępni temu operatorowi dane o klientach, którzy korzystali z jego usług, by mógł wystawić faktury. Od sierpnia br. zaś trzeba będzie podpisywać osobne umowy z NOM na świadczenie usług, czyli zgodnie z metodą wybraną przez innych operatorów. W ocenie Rzeczpospolitej, skazując klientów indywidualnych na podpisywanie umów z operatorami alternatywnymi, de facto skazujemy ich na monopol TP SA i dyktowanie cen przez operatora dominującego. Ten najpierw obniży ceny dla biznesu, a dopiero potem pomyśli o zwykłym kliencie, skoro kilka biurowców w Warszawie daje przychody większe od miejscowości położonych na tzw. ścianie wschodniej od Suwałk po Rzeszów.

Zarazem porozumienie z NOM ujawnia sposób, w jaki TP SA zareaguje na swobodę wyboru operatora międzynarodowego, co czeka nas od 1 stycznia 2003 r. Dopóki nie zostanie zmienione prawo podatkowe, zgodnie z którym operator telekomunikacyjny miałby obowiązek wystawiać fakturę VAT z wyszczególnionymi usługami innych operatorów, dopóty trzeba będzie podpisywać oddzielne umowy również na połączenia międzynarodowe.

Telekomunikacja PolskaKliknij, aby powiększyćTelekomunikacja PolskaBierność rządu w tej sprawie, który skupił się na tworzeniu Krajowej Grupy Telekomunikacyjnej (mają ją utworzyć spółki telekomunikacyjne z udziałem Skarbu Państwa, zwłaszcza Tel-Energo i NOM), obróciła się przeciwko niemu. Gdyby do grupy dołączyli wszyscy operatorzy lokalni, to mieliby nieco ponad 1 mln klientów, czyli 8,9% udziału w łącznej liczbie linii telefonicznych. I w praktyce tylko tym klientom mogliby świadczyć usługi międzymiastowe i międzynarodowe. Dalej królowałaby TP SA, chyba że...

... i TP SA

... pokonają technologia VoIP i wymuszone przez dyrektywy Unii Europejskiej uwolnienie pętli abonenckiej. Tradycyjna sieć komutowana, na której w większości oparte są usługi TP SA, nie ma racji bytu z przyczyn ekonomicznych. Przyszłość należy do szerokopasmowych, wielousługowych sieci wykorzystujących platformę IP. Jeśli TP SA dalej będzie inwestować w sieć komutowaną, straci klientów, którzy przejdą do tańszych operatorów. Ci z kolei zaproponują sekundowy billing (TP SA wprowadzi w tym roku minutowy), zaś dzięki systemom CRM będą znali na wylot potrzeby klienta (TP SA rozpoczyna dopiero pilotaż w Poznaniu). Ucieczkę klientów mogą jeszcze spotęgować działania telewizji kablowych, które w pakietach już oferują trzy w jednym: TV, Internet i zwykły telefon. Najgorszy scenariusz będzie jednak wtedy, gdy TP SA zostanie pognębiona przez jej udziałowca, czyli France Telecom, jeśli zdecyduje się wcielić PTK Centertel, operatora komórkowego z grupy kapitałowej TP SA, do firmy Orange. Pozbawiona lukratywnego rynku komórkowego, TP SA zaczęłaby bardzo szybko tracić klientów.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Jakie są różnice między chmurą a wirtualizacją

Wirtualizacja jest obecnie standardową technologią, stosowaną powszechnie w IT. Od środowiska chmury prywatnej dzieli ją jednak długa droga, gdyż wymaga ona uzupełnienia o istotne składniki.

Jakie są różnice między chmurą a wirtualizacją

Wirtualizacja jest obecnie standardową technologią, stosowaną powszechnie w IT. Od środowiska chmury prywatnej dzieli ją jednak długa droga, gdyż wymaga ona uzupełnienia o istotne składniki.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88